•  

    pokaż komentarz

     Ale też sytuacje, kiedy nie wiadomo w gruncie rzeczy, czego oczekują urzędnicy. Spotkałem się z sytuacją, w której za wysoce podejrzaną fiskus uznał staranność i wysoką jakość prowadzonej przez firmę dokumentacji podatkowej. Innymi słowy, księgi były tak idealne, że podatnik po prostu musiał mieć coś na sumieniu

    Ja p$%!#?!ę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kismeth: Bo u nas kontrole nie są od skontrolowania poprawności, tylko od znalezienia błędów. Dobrze jest mieć jakieś mało istotne błędy, żeby mogli je szybko znaleźć i móc się przyczepić, bo jak nie, to będą długo szukać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kismeth: Akurat tym trybem myślenia często posługuję się policja i gdy widzi, że ktoś idealnie się trzyma przepisów podczas gdy wszyscy inni jadą trochę powyżej limitu lub coś w tym stylu to też zaczynają podejrzewać, że może jakąś kontrabandę przewozi albo co. Jak ktoś zbyt odstaję od normy to automatycznie zwraca na siebie uwagę.
      Co nie znaczy, że fiskus po przeprowadzeniu kontroli i dojściu do wniosku, że księgi są za dobrze prowadzone to powinien mieć prawo do głębszej kontroli.
      Poza tym co tam ostatnio było w jakimś oświadczeniu naczelnika?
      Że mają kontrolować uczciwych przedsiębiorców bo kryminalistów nawet jak złapią to i tak kasy z nich nie wycisną, czy jakoś tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @fruziazuzia: Tak to właśnie działa. Ostatnio na kontroli w jednym podatku rzucilismy jakieś głupoty, które i tak czekały w teczce do skorygowania i urzędnicy dali spokój. W drugim podatku nie było żadnych nieprawidłowości pod ręką to kontrolę 1,5 roku robili a w końcu i tak tylko jakieś idiotyzmy znaleźli które z łatwością w sądzie się uwali.

    •  

      pokaż komentarz

      @fruziazuzia: akurat to jest powszechnie stosowana praktyka

    •  

      pokaż komentarz

      @fruziazuzia: tak działa audyt jak audytor nie znajdzie błędu to słabi się zna na swojej robocie, czyli to co piszesz to absolutna prawda. Nie ma idealnych przedsiębiorstw

    •  

      pokaż komentarz

      Akurat tym trybem myślenia często posługuję się policja

      @gm001131: policja i myślenie? Chyba się pomyliłeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kismeth: ten artykuł jest pełen urban legend. Innpoland korzysta z ogólnopanującego hejtu na skarbówkę i tego, że nikt ich nie pozwie za wypisywanie bzdur (jak wtedy gdy piszą o firmach czy ludziach).

      Nie wykopujcie tej ściekstrony.

    •  

      pokaż komentarz

      ten artykuł jest pełen urban legend.

      @postacie: Mam w rodzinie wieloletniego pracownika US, także informacje z pierwszej ręki i przekrój z długiego okresu czasu. Nie znasz faktów.
      Nie ma co się denerwować, bo te praktyki nie są od wczoraj, ale co najmniej od ok 10lat, a pewnie i dłużej. Pod każdą ekipą tak się dzieje, to cecha systemowa.
      Jedynie co ci przyznam racje, to to, że strona to szczujnia.

    •  

      pokaż komentarz

      kontrolę 1,5 roku robili
      @Herubin: Jaki przypadek zaistniał, że tyle trwała?

      1. Czas trwania wszystkich kontroli organu kontroli u przedsiębiorcy w jednym roku kalendarzowym nie może przekraczać:
      1) w odniesieniu do mikroprzedsiębiorców – 12 dni roboczych;
      2) w odniesieniu do małych przedsiębiorców – 18 dni roboczych;
      3) w odniesieniu do średnich przedsiębiorców – 24 dni roboczych;
      4) w odniesieniu do pozostałych przedsiębiorców – 48 dni roboczych.
      2. Ograniczeń czasu kontroli nie stosuje się, w przypadkach gdy:

    •  

      pokaż komentarz

      @fruziazuzia: a co w przypadku, gdy księgowość danej firmy jest prowadzona przez biuro rachunkowe? Przecież dana firma płaci takim biurom właśnie za rzetelne i dbałe prowadzenie ksiąg.

    •  

      pokaż komentarz

      @fruziazuzia:
      Takie porady dostałem od znajomych już 20 lat temu podczas pisania magisterki: "zrób parę ortów, żeby miał gdzie pomaziać na czerwono".

  •  

    pokaż komentarz

    Mi wlepili mandat za nie wydanie paragonu w sytuacji, kiedy w trakcie obslugiwania innej osoby przez ramie podali 2zl i poprosili o konkretny produkt. "Prosze, bo mi sie bardzo spieszy". Na kompie zaczęty inny paragon obslugiwanego klienta, wiec ciezko wyjść. Jak wszyscy wyszli ze sklepu to przyszła smutna Pani, pokazala legitymacje i wreczyla 500zl mandatu. Mało tego! Poprosiła, czy moze przyjść pozniej dac mi kompletny mandat, bo zapomniala pieczątki!

    •  

      pokaż komentarz

      @jorzin:
      To normalnie brzmi jak pasta ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @jorzin to jest niestety ich klasyczny numer, stosowany od lat. Miałam cicha nadzieję, że może już się ogarnęły i nie odstawiają czegoś takiego, ale jednak k@!@y ze skarbówki są niereformowalne

    •  

      pokaż komentarz

      @megan_ k$?!y ze skarbówki? Połowa drobnego handlu jedzie na nie wydawaniu paragonu, więc co się dziwisz? A może jeszcze trochę mięska z chorej krówki? Ten medal ma zdecydowanie dwie strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @jonzi akurat moja rodzina trochę w handlu robi więc wiem jak to wygląda. Skarbówka nigdy nie czepia się tych którzy robią wałki na większe kwoty, bo to by wymagało odrobiny pracy. Łatwiej jest wepchnąć się w kolejkę i dać mandat, za to że ktoś nie wydał paragonu na 2 złote tak jak op opisał

    •  

      pokaż komentarz

      @jorzin: Prowokacja za dwa złote? Mają aż tak niski próg samoponiżenia? Ciśnienie musi być ogromne. Ciekawe kiedy będą tak odważni by zabrać się za te naprawdę grube sprawy?

      A swoją drogą nie broniłeś się, np. monitoringiem lub paragonem, że po zakończeniu bieżącego paragonu nabiłeś ten zaległy? Ale chyba tego nie zrobiłeś, bo zakończenie tej historii brzmiałoby inaczej. A tu już, mimo bzdurnej prowokacji, jednak twoja wina.

    •  

      pokaż komentarz

      @megan_ no to skoro wiesz, to w czym problem? To jest tak jak z mandatami za nieprzepisową jazdę. Bezwzględnie nikomu nie należy się mandat bo wszyscy jeżdżą przepisowo, ale "kurwy" z drogówki się uwzięły...

    •  

      pokaż komentarz

      @jonzi: To niech kontrolują tych, którzy paragonów nie wydają, a nie wrabiają tych uczciwych. Wredna baba wyczekuje moment, jak wydanie paragonu jest chwilowo niemożliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      A swoją drogą nie broniłeś się, np. monitoringiem lub paragonem, że po zakończeniu bieżącego paragonu nabiłeś ten zaległy? Ale chyba tego nie zrobiłeś, bo zakończenie tej historii brzmiałoby inaczej. A tu już, mimo bzdurnej prowokacji, jednak twoja wina.

      @hades9: Jego obowiązkiem jest wydać paragon - jeśli nie wydał a dana osoba odeszła od kasy to już po nim. Nawet jeśli post-factum nabił na kasę. O to chodzi skarbówce w tej prowokacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @jonzi ponieważ wszyscy jeżdżą nieprzepisowo to wlepiajmy mandaty wszystkim jak leci kiedy na prostej drodze przekroczą prędkość o 2km/h? Bo na pewno mają jeszcze coś innego na sumieniu ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @megan_ udowodnij mi proszę, że kierowcy są nagminnie karani mandatami za przekroczenie o 2kmh. Przecież nawet licznik w aucie zawyża o więcej. Na głupim tvn turbo było świetnie pokazane jak tacy "niewinni" kierowcy się tłumaczą. Bo żona, bo dzieci, bo pusta droga... i niestety z głupimi paragonami jest analogicznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @jorzin: sytuacja u koleżanki w kwiaciarni. Babka kupowała jakieś nie wiem, doniczki koszyczki ch!@ wie co za dwadziescia złotych. Poprosiła o siatkę, ale poinformowała ze nie ma drobnych. To moja koleżanka z dobroci serca dała jej te siatkę i mówi proszę za darmo.

      A ta k$$%a j!$@na jeb legitymacja i mandat 300 zlotych. Jeszcze na koniec rzuciła „przepraszam”.

      Koleżance tak przykro się zrobiło i była wk$$%iona zarazem, ze kazała wyp$#$!$@ac i nigdy więcej do kwiaciarni nie przychodzić

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: no brzmi jak pasta, ale to prawdziwa historia :(

    •  

      pokaż komentarz

      @hades9: no przeciez nie dalem paragonu, to co ja mogłem. Nawet pozniej jak wystawisz to juz po wszystkim, bo powie ze to nie jest jej. W takim przypadku nie ma co sie bronić, bo jeszcze Wielką Panią z Urzędu zdenerwujesz i bedzie Ci przychodzic co trzy dni..

      Trzeba to wliczyc "w koszty" interesu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pulton nie uwierzę, jak za darmo to osoba obdarowana powinna zapłacić podatek od darowizny...

    •  

      pokaż komentarz

      @mietafix: jest ta jakaś zj%@@na ustawa, ze nie można dawać darmowych siatek tylko każda płatna. I teraz konsternacja. Czy miała to być walka o ekologię, czy walka o mandaty dla dobrodusznych czy zakręconych robota ludzi. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: No ok, to jest doprecyzowane i trochę zmienia postać rzeczy.

      Jednak... mając pewne argumenty (zakładam, że był monitoring z zapisem sprzedaży i nabicia dodatkowego paragonu tuż po, a także ten sam paragon wyjęty ze śmieci na kwotę i czas transakcji), broniłbym się. Oczekiwałbym tak samo ludzkiego podejścia, jakim wykazałem się sprzedając pośpiesznie towar klientowi-prowokatorowi. Dlaczego bym na to liczył?

      Paragon (zakładam, że był) został nabity, jest na to dowód papierowy i wizualny (monitoring, który przyjąłem w założeniach), podatek od niego zostanie odprowadzony. Działanie niezgodne z przepisami jest znikome. Ten przepis o przekazaniu paragonu klientowi na pewno nie powstał po to by robić takie prowokacje, jak w opisanym przypadku, ale po to by wymusić na handlowcach nabijanie towaru na kasę w ogóle. Loteria paragonowa, która zdaje się była równolegle promowana, była dodatkowym czynnikiem zachęcającym obie strony transakcji do wydawania jak i odbierania paragonu.

      Jeśli historia była dobrze opisana, to sytuacja nie dotyczyła klasycznego przebiegu procesu sprzedaży, gdzie klient bez pośpiechu dokonuje zakupu, a paragon zostaje wydany po zakończeniu transakcji. Dotyczyła sytuacji, w której żerując na ludzkich odruchach, kontrolujący wymusili na handlowcu działania pośpieszne, przy zachowaniu jego kultury i wyrozumiałości dla klienta śpieszącego się z zakupem, co jednocześnie doprowadziło do wmanewrowania sprzedawcy w niekorzystną dla niego sytuacje. To podobne działanie jak w ostatnio opisywanym przypadku mechanika.

      Można mówić, że przepisy są jasne, ale chyba jednak (zakładając precyzje tej historii) ktoś tu jednak sobie je nagiął by wyrobić normę mandatową.

      @jorzin: Do tego co powyżej dodam, że skoro takie akcje uznajesz jako koszty działalności, to... ok. Dokonałeś oceny sytuacji, nie chcesz się szarpać. Rozumiem to.

      Ale musisz przyznać, że pozwalanie na tego typu działania na granicy nie tylko prawa, ale i rozsądku to oddawanie pola i cegiełka do budowania swego rodzaju patologii w organach skarbowych. Bo co będzie następne? Hipotetycznie rozważając... np. naślą znajomego dla ciebie klienta, którego przekonają do zagrania prowokatora, który weźmie towar "na zeszyt"? Ty, ufając klientowi, odłożysz paragon by mieć potwierdzenie zaległości i wbiją ci mandat?
      Nie ważne jaki punkt handlowy prowadzisz, ale to może przytrafić się każdemu, kto z jednej strony chciałby się wykazać ludzkim podejściem jako handlowiec, a jednocześnie wymusza się na nim niezgodne z prawem zachowanie, by sprowokować do wykroczenia o tak znikomej szkodliwości, że wygląda to bardziej na szkodzenie podatnikowi niż próbę zdyscyplinowania go.

    •  

      pokaż komentarz

      Można mówić, że przepisy są jasne, ale chyba jednak (zakładając precyzje tej historii) ktoś tu jednak sobie je nagiął by wyrobić normę mandatową.

      @hades9: Problemem w tym państwie jest to, że to oczywiste, że ktoś gnie pałę pod normę mandatową. W praktyce dostajesz mandat. W teorii możesz iść do sądu, ale czy się przychyli... a koszty sądowe, a czas, a cośtam. Niestety w Polsce nie masz jak się skutecznie bronić przed takimi zagrywkami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pulton: za to że siatkę dla za darmo mandat? Obowiązek podatkowy nie powstał, więc coś nie tak jest w tej historii.

    •  

      pokaż komentarz

      @hades9:

      To jak wyjasnisz w takim razie nowy przepis o obowiazku wydaniu paragonu przed zapłatą?
      On według mnie powstal wlasnie po to aby takoe patologiczne zachowania mozna było jeszcze powielać. Do tego nawet jak dasz paragon w odpowiednim czasie to dochodzi im opcja sprawdzenia poprawności wystawionej korekty paragonu, a tam jest jeszcze wiecej zabawy (czytelny podpis klienta, powod zwrotu), a klient sobie powie, ze nie chce i po prostu wyjdzie. Jezeli miałoby chodzic tylko o wystawienie paragonu to by zostało tak jak było.

      @luksky:

      za torebke o grubosci ponizej 50mikronów musisz zaplacic 20gr podatku. Nie mozesz jej tak po prostu dac.

    •  

      pokaż komentarz

      @hades9: Ja słyszałem o podobnej sytuacji z pączkiem za 80 gr.

    •  

      pokaż komentarz

      Mi wlepili mandat za nie wydanie paragonu w sytuacji, kiedy w trakcie obslugiwania innej osoby przez ramie podali 2zl i poprosili o konkretny produkt.

      @jorzin: gosciu, ja mialem wczoraj u mechanika taka sytuacje. Mowi 600 zl, to daje 550 i wydaje reszte. I wowczas bierze do reki kartke i szuka identyfikatora uslugi. Szuka....szuka....szuka....doslownie ponad minute. W koncu po minucie wyczytal kartki A4 kod i nabil na kase, tak wiec nie bronie cie :)

    •  

      pokaż komentarz

      To jak wyjasnisz w takim razie nowy przepis o obowiazku wydaniu paragonu przed zapłatą?

      @jorzin: fresh market w miescie X - tam niech idzie kontrola, bo w kazdym brali najpierw kase, a potem paragon. No, sluzby, jazda do fresza po dniowke !

    •  

      pokaż komentarz

      @kotimwbuta: Ok, doczytałem. Przepis jeszcze nie wszedł i możliwe, że nie wejdzie.

      "Data wejścia w życie projektowanego rozporządzenia w sprawie kas rejestrujących, wynikała z przewidywań wejścia w życie (1 stycznia 2019 r.) projektowanej ustawy o kasach on-line, która została skierowana do Sejmu RP w kwietniu 2018 r. Obecnie trudno przewidywać, aby termin 1 stycznia 2019 r. był utrzymany" - napisało biuro prasowe resortu.

    •  

      pokaż komentarz

      To jak wyjasnisz w takim razie nowy przepis o obowiazku wydaniu paragonu przed zapłatą?

      @jorzin: Nie jestem aż tak na bieżąco. Zakładam (nie będę drobiazgowy i sprawdzał), że ma działać tak jak napisałeś, a skoro tak, to muszę przyznać, że jest ciekawy. Właściwie wyjaśnia sytuację, którą przeżyłeś i porządkuje proces sprzedaży. Sprzedawca nie sprzeda już nic "na szybko" i nawet nie musi się wysilać by to uzasadnić. To w pewnym sensie nawet wygodne. Oczywiście spieszącego się klienta można obsłużyć poza kolejnością jeśli zakończy się bieżącą sprzedaż.

      I teraz to już kwestia dyskusyjna plusów i minusów takiego rozwiązania. Z jednej strony namolny klient nie ma argumentów, jest przepis i tyle. Poza tym interes fiskalny jest zabezpieczony. Z drugiej strony handlowiec dbający o dobre relacje z klientami niestety musi odmówić, a klient zaczekać na swoją kolej. Ale te niuanse wydają się mało istotne dla całej paragonowej idei.

      Co do klientów, to faktycznie zachowują się przeróżnie, łącznie z tym, że potrafią nawet odejść bez dokończenia spraw. Czy można coś na to poradzić? Jeśli nie znajdą się regulacje na to, to podejrzewam, że tylko monitoring z dźwiękiem mógłby ochronić sprzedawcę przed niezbyt opanowanymi klientami.

      Masz racje co do tego i o czym sam pisałem, że skarbówka nagina sobie interpretacje by zabezpieczyć wygodną podstawę do swoich niezbyt czystych zagrań. Czy naprawdę chodzi o wyrabianie przez nich narzucanych limitów? Moim zdaniem nigdy nie powinno ich być. Rolą administracji państwowej jest służenie społeczeństwu, a nie wyrabianie norm, zwłaszcza kiedy są one określone ilością mandatów i kwotami do "zarobienia". To trzeba przede wszystkim z mienić w administracji byśmy wreszcie wiedzieli kto jest dla kogo.

  •  

    pokaż komentarz

    Ej opłaca się głosować na Gwiazdowskiego? On mi wygląda na takiego ekonomicznego białorycerza.

  •  

    pokaż komentarz

    Palacze uważajcie nie częstujcie nikogo fajkami bo fiskus czuwa. Częstujący i obdarowany zapłacą mandaty za oszukiwanie. Nie wspomnę, że w otchłań odejdzie powiedzonko " daj łyka ". ( ͡° ͜ʖ ͡°)