•  

    pokaż komentarz

    Ciekaw jestem co pan Tomasz robił od października do stycznia i czemu jest zaskoczony. Trzy miesiące to sporo czasu na wyjaśnienie sytuacji.

  •  

    pokaż komentarz

    "Przekroczyłem ten próg, na który ZUS pozwala przy pobieraniu świadczeń od państwa - mówi"
    Taki drobny fakt:
    To ile można dorobić do renty, bez konsekwencji w postaci jej obniżenia, jest zapisane w ustawie. Więc to nie jest tak, że zus pozwala, czy nie pozwala.

    •  

      pokaż komentarz

      @madjerfakjer: a to przypadkiem nie jest tak, że w przypadku przekroczenia limitu zarobków renta socjalna (bo chyba taką ma ten człowiek) jest wstrzymywana/ewentualnie trzeba zwrócić ją za miesiąc w którym miało miejsce to przekroczenie?

    •  

      pokaż komentarz

      @YebakaLesny
      Z socjalną - jest tak, jak piszesz. Jednak z artykułu nie wynika, jaką rentę ma ten pan.

    •  

      pokaż komentarz

      @YebakaLesny: Dokładnie tak to wygląda, do tego ten próg nie jest idiotycznie niski. To 70% przeciętnego wynagrodzenia czyli ponad 3000 brutto. Widać tu ewidentne zaniechanie pana Tomasza.

    •  

      pokaż komentarz

      @realizta w tym kwartale dokładnie 3206,10. Ale nadal nie rozumiem co to za renta. Raczej nie socjalna bo ta nie jest obniżana. A żeby ZUS wymagał zwrotu wszystkiego za 2017 rok to zainteresowany musiałby przez cały rok przekraczać 130% przeciętnego wynagrodzenia. Moim zdaniem facet doskonale wiedział co go czeka, a teraz nagle robi z siebie ofiarę ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @madjerfakjer: @YebakaLesny: Przy każdej rencie jest jakiś próg, bo mam w firmie project managerkę niepełnosprawną w dość oczywisty sposób i ona mówi że póki co nawet się nie stara o żadną rentę bo przy jej pensji to nic nie dostanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @madjerfakjer: Uważam, że nie powinno być czegoś takiego jak próg.

      Poznałam w szpitalu osobę, której lekarze lekami uszkodzili słuch kiedy była dzieckiem. To było z 25 lat temu. Ma przyznaną rentę. Pracuje normalnie jako grafik. Musiała założyć firmę w jakimś obcym kraju, żeby ominąć rozliczenia w Polsce (nie wiem dokładnie jak i gdzie i na kogo). Niby ma bardzo dobre zarobki (dużo odkłada), ale chce korzystać z renty. Uważam, że jej się należy. Choruje do dzisiaj i może być tak, że za jakiś czas nie będzie zdolna do pracy. Renta powinna być w takich trwałych uszczerbkach na zdrowiu przyznawana dożywotnio i zarobki nie powinny być żadną podstawą do stwierdzenia czy się należy czy nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Siaa: Dokładnie szczególnie, że pracując sama się do owej renty dokłada więc powinno nam docelowo zależeć na tym, żeby utrzymała tą pracę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Siaa: @SarahC: Ja mam w firmie dziewczynę na wózku, która samej podstawy zarabia dychę i jest normalną specjalistką w swojej branży konkurującą z każdym na równych zasadach, bo jej niepełnosprawność nie ma znaczenia.
      Nie wiem za bardzo na jakiej podstawie by miała dostawać rentę. Już lepiej, żeby szkoły czy uczelnie dobrze dostosowali za te pieniądze, bo jak opowiadała jaką przeżyła drogę przez mękę gdy chciała się uczyć to ją mega podziwiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: no dobra to że Ty ją widzisz w pracy uśmiechniętą to jeszcze nie znaczy, że to dla niej nie jest męka przybyć do pracy. Nie zrozum mnie źle - siedzenie w domu w zamkniętych 4 ścianach to też męka na dłuższą metę ale niektóre osoby niepełnosprawne po prostu nie chcą/nie mogą pracować z wielu względów. Moja znajoma ma jedną nerkę ciężko jej jest cokolwiek zjeść potrafi wymiotować pół dnia, osłabiona, bierze leki, a niektórych rzeczy nie bd nawet wspominać. Także nie wszyscy dają radę pracować. Ale jak już sobie postawili taką poprzeczkę to moglibyśmy im nie dowalać więcej ciężaru w postaci z d. wziętych kosztów. W artykule stoi jasno, że chłopak tej sumy nie mógł wykorzystać, bo to był tylko zły przelew, bo księgowa się pomyliła - ot zdarza się. I teraz facet ma oddać cało roczną rentę - gdzie tu rozmu gdzie tu logika i godność.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: Powinni to wyjaśnić ergo jak najszybciej i cofnąć bezzasadne roszczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: @SarahC: Wiem, że nie jest dla niej męką, bo ona jest akurat w tej paczce, w której spotykamy się też po pracy, także mamy bliższy kontakt. I nie jest męką, bo miała możliwość pracować zdalnie za taką samą kasę, to powiedziała że nie chce, bo nie chce siedzieć w domu bo już się nasiedziała jak w szkole było łatwiej dać jej indywidualne niż dostosować szkołę dla niepełnosprawnych dzieci. A teraz chce żyć. I nie oczekuje pieniędzy od państwa skoro umie sobie zarobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: ale niepełnosprawność na papierze to nie tylko renta( ͡º ͜ʖ͡º) tam idą dopłaty do leków, dopłaty do sprzętu i dużo innych ważnych rzeczy np dla twojej koleżanki możliwość lepszego miejsca parkingowego także nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Siaa: A czy w tym wypadku nie powinien po prostu bulić szpital

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: no i te inne rzeczy są słuszne (chociaż z przywilejów pracowniczych nie korzysta, bo woli B2B, właśnie po to np. żeby sobie wliczyć w koszty leasing dobrego auta, bo auto jest dla niej ważne).
      Ja cały czas mówię, że dobrze zarabiającym niepełnosprawnym nie ma sensu dawać pieniędzy do łapy, lepiej dać to na NFZ czy jakieś placówki rehabilitacyjne.

      BTW moja własna rodzona osobista córka (już dorosła) też jest niepełnosprawna, tylko że na szczęście dużo delikatniej. Też nie oczekuje żadnej kasy od państwa, wolałaby mniejsze kolejki u lekarzy na NFZ.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: Weź druga trzydzieści nie pisz mi o NFZ miałam się kłaść spać i teraz mi się będą koszmary śniły (╯︵╰,)

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: NFZ jest zajebisty. Młodszej córce baba w przychodni usiłowała wytłumaczyć, że jej się nie należy refundacja ortezy bo nogę złamała za granicą państwa. xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: ja z ciśnieniem 200/100 się dowiedziałam że to z powodu pełni handluj z tym

    •  

      pokaż komentarz

      @Siaa
      Uważaj sobie, co chcesz - masz do tego prawo. Ja tylko zwracam uwagę, że nie ma tutaj żadnej uznaniowości ze strony ZUSu. Skoro przepis prawa jest, jaki jest, mówiąca delikatnie, niemądrym jest mieć pretensje do instytucji publicznej, że egzekwuje ten przepis

    •  

      pokaż komentarz

      Musiała założyć firmę w jakimś obcym kraju, żeby ominąć rozliczenia w Polsce

      Niby ma bardzo dobre zarobki (dużo odkłada), ale chce korzystać z renty. Uważam, że jej się należy

      @Siaa: Podatki płaci za granicą ale rentę chce z Polski? c!%%# jej się należy, niech pozywa lekarzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @YebakaLesny: @realizta: Bzdury piszecie, gość ma "normalną" rente bo pisze, że ją "obniżyli". Czyli koleś zarabia np. 5500zł + dostaje maksymalnie obniżone świadczenie z ZUS. Typ jest kłamcą i pisze, że przez przypadek dostał dwie wypłaty w miesiącu co i tak niezmienia jego rocznego dochodu ( pobrał w lutym wypłatę za styczeń i luty więc w marcu nie dostał wypłaty i wciąż jego miesięczny zarobek wynos wciąż 5500zł miesięcznie w roku rozliczeniowym 2017).
      Skoro otrzymał takie pismo z ZUS to znaczy, że jego roczny zarobek z tytułu pracy przekroczył limit 130% przeciętnego wynagrodzenia to jest 5954,30 zł miesięcznie (71 451,60 rocznie). Dlatego jest kłamcą i nie mówi prawdy.
      http://www.zus.pl/baza-wiedzy/skladki-wskazniki-odsetki/wskazniki/emerytury-i-renty

    •  

      pokaż komentarz

      @BIBIK: przeczytaj moje oba komentarze i wskaż proszę, gdzie napisałem bzdury?

    •  

      pokaż komentarz

      @YebakaLesny: Przeczytałem tylko początek i dopiero później doczytałem więc przepraszam;) Co nie zmienia faktu, że Pan Tomasz jest kłamcą.

    •  

      pokaż komentarz

      @BIBIK: zgadzam się, ale widzę, że zrzutkowe lemingi już sypnęły groszem i rozwiązały problem "pokrzywdzonego" ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @YebakaLesny: Lemingi mają to do siebie, że " na złość" PiSowi oddadzą swój ostatni grosz, żeby tylko im dojeebać, a tak naprawdę to jeden z drugim robi z siebie głupka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: widzisz, bo to zalezy od rodzaju renty. Socjalnej moim zdaniem nie, ale inna, czemu by nie, jeśli niepełnosprawność jest wynikiem wypadku, albo (co nie jest rzadkoscią) zaniedbania w służbie zdrowia, to moim zdaniem odszkodowanie w postaci renty winno się należeć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczus2B: Wtedy oczywiście tak, ale wtedy renta ma charakter odszkodowawczy a nie socjalny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: No ale zaznaczyłem, że kwestią jest rodzaj renty... NIestety u nas często każdą traktuje się jak socjalną...

    •  

      pokaż komentarz

      @BIBIK: No źródło tych wypocin już wiele mówi. Większość niedorozwojów wykopała bez czytania artykułu. Wystarczy słowo klucz "ZUS zabrał rentę". A to czy to było uzasadnione, i co się właściwie stało, to już nikogo nie interesuje. Tym bardziej, że osoby znające przepisy wiedzą, że ten artykuł śmierdzi na kilometr. Mnóstwo w nim niedomówień, przeinaczeń i zwyczajnych kłamstw. No, ale FAKT czytają ludzie prości, którzy z myśleniem niewiele mają wspólnego. Dlatego potem tak łatwo nimi manipulować.

    •  
      kiedysbedemialawillezbasenem via Android

      -1

      pokaż komentarz

      @Siaa Uważam że alimenty od rodziców powinno się dostawać niezależnie od tego czy pracuję czy nie.

      Od dziecka czuję się ich dzieckiem. To było 25 lat temu i miałam przyznane alimenty. Teraz pracuję jako grafik. Musiałam założyć firmę w innym kraju żeby ominąć rozliczenia w Polsce bo nie czuję się samodzielna. Niby mam dobre zarobki ale uważam że mi się należy. W końcu któregoś dnia mogę nie być zdolna do pracy. Alimenty dla dzieci powinny być przyznawane dożywotnio i zarobki nie powinny być podstawą do stwierdzenia czy mi się należy czy nie.

      Ej Siaa mam pomysł. Może zrobimy Państwo opiekuńcze i po prostu każdy będzie dostawał tak jak kiedyś?

      A teraz wyjaśnij mi z jakiej paki osoby, które ciężko pracują mają zrzucać się na Twoją koleżankę która radzi sobie dobrze i pracuje normalnie tylko nie słyszy? Albo lepiej nie bo im częściej czytam te Twoje wymioty 22latki to mam ochotę dodać Cię na czarną co właśnie robię.

    •  

      pokaż komentarz

      @kiedysbedemialawillezbasenem: Dlatego, że do jakiegoś progu rozlicza się w Polsce i pewnie sama by tę rentę pokrywała. Dlatego, że ją skrzywdzono i każdy umywa rączki. Dlatego, że nie zawsze jest zdolna do pracy, bo do dzisiaj ciężko choruje. I musi nadrabiać 50x bardziej ZA NIE SWOJE BŁĘDY, a błędy LEKARZY, których nie dokształciło nasze piękne polskie Państwo.

      Lubię być dwudziestką. Pozdrawiam cieplutko, PANI STARA. Czarnalista - już płaczę. (╯︵╰,)

      @Neoplan: @coren: Każdy umył ręce. Nie ma aż tyle pieniędzy, żeby chodzić po sądach (to było 25 lat temu). Zrezygnowa, zwłaszcza, że ma jeszcze inny problem zdrowotny (poznałyśmy się jak leżałysmy w szpitalu na onkologii).
      @dran2: Do progu rozlicza się w Polsce. Rozliczałaby więcej, gdyby mogła. Dlaczego ktoś kto może pracować woli siedzieć na dupie i brać rentę? Właśnie przez ten próg.
      Z renty są tez różne profity. Wydaje mi się, że ma jakieś dopłaty do aparatu słuchowego i na leki. Podziwiam ją za to, że pracuje. Grafika to totalnie nie jej hobby, ale z ludźmi pracować nie może, ponieważ nie dosłyszy i trzeba do niej krzyczeć. Czasem czyta z ruchu warg.

    •  

      pokaż komentarz

      leżałysmy w szpitalu na onkologii

      @Siaa: (╯︵╰,) u Ciebie już wszystko dobrze? :)

  •  

    pokaż komentarz

    Kolejny przykład jak głupie są wszelkie progi finansowe przyznawania świadczeń.

    Nawet jeśli przyjmiemy że zapomoga jest dla osób mających niskie dochody, to wysokość jej powinna zmieniać się płynnie, w taki sposób żeby nigdy świadczeniobiorca nie był w sytuacji w której nie opłaca się zarabiać więcej.

    Dziś to przykładowo działa tak, że mamy 1000zł zapomogi dla zarabiających nie więcej niż 2000zł
    Jak ktoś zarabia 1500zł to dostaje do tego 1000zł - i ma 2500zł
    Jak ktoś zarabia 2000zł to dostaje 1000zł - i ma 3000zł.
    Ale jak ktoś zarabia 2010zł to nic nie dostaje i ma 2010zł, czyli gorzej o 990zł niż gdyby zarabiał mniej.

    W ten sposób ludzie zostają uwięzieni na zawsze pod takim "szklanym sufitem", bo rozwój zawodowy przynosi zazwyczaj wzrost dochodów małymi krokami i w rozważanym przykładzie rzadko ktoś kto zarabia 2000zł będzie miał szansę zacząć zarabiać od razu ponad 3000zł żeby opłacało mu się stracić zapomogę.

    Dlatego wysokość zapomogi powinna być obliczania w taki sposób, że przekroczenie progu dochodowego o 1zł obniża zapomogę np. o 50gr.
    Dzięki temu taki pracownik zawsze będzie miał motywację do zarabiania więcej, nie będzie dochodziło do patologicznych sytuacji gdzie pracownik odmawia podwyżki, bo jest u progu straty zasiłku.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: No ale biorąc pod uwagę w jakim cudownym Państwie żyjemy, to Twoja sugestia leży bardziej w kategorii Utopii ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Takimi rzeczami powinni sie od lat zajmowac ludzie ktorych wybralismy w wyborach. To, ze kaze sie czlowieka sprawnego czy nie to nie ma najmniejszego znaczenia , kara za PRACE to jest PATOLOGIA i chory system. System jest chory.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Dlatego część programów socjalnych już ma system 1 zł za 1 zł. I w Twoim przykładzie przy 2010 zł i przekroczeniu o 10 zł progu dostaje się wówczas zapomogę nie 1000 zł, tylko 1000 zł minus kwota przekroczenia progu, czyli 10 zł. Jednakże nie wszystkie programy tak się da (różne przepisy, różne instytucje, różny sposób ich określania).

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego część programów socjalnych już ma system 1 zł za 1 zł.

      @Erie: Praktycznie tak samo zły jak próg.

      Jeśli za przekroczenie o 100zł limitu, zapomogę obcina się o 100zł, to nadal tworzy to "szklany sufit".
      Może nie w sposób gdzie świadczeniodawca po przekroczeniu go dostaje mniej pieniędzy, ale tak samo nieopłacalny do przekraczania.

      Bo po co starać się o podwyżkę, która w całości zostanie zrekompensowana obniżonym świadczeniem?
      Jedyne co to może spowodować to ucieczkę w szarą strefę i rozliczenia pod stołem.

      Żeby to miało jakikolwiek sens próg 0.50gr za 1zł wydaje się minimalnym sensownym.
      Bo też żaden pracownik nie będzie się starał dostać np. 200zł podwyżki jeśli będzie wiedział że w kieszeni zostanie mu z tego 20zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Może urzędów nie stać nawet na kalkulatory tylko mają jeszcze liczydła ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: @hellfirehe: Nie masz racji, że ten system 1 za 1 jest takim samym złem jak próg. Zapomoga ma pomagać tym, którzy są w słabej sytuacji finansowej. W Twoim przykładzie byłoby to tylko przesunięcie progu, czyli przykładowo:

      - masz 2000 zł, czyli masz mało dostajesz pełną zapomogę 1000 zł = masz 3000 zł
      - masz 2500 zł, czyli wciąż masz mało, zatem dostajesz 500 zł do progu + 250 zł (połowa z tego ponad próg) = masz 3250 zł
      - masz 3000 zł, nagle jesteś bogaczem i dostajesz 0 zł = masz 3000 zł

      I lipa, tylko przesunięte o 1000 zł tracenie dodatku. Byłoby dokładnie to samo - nie opłaca się poprawiać wydajności, jakości pracy i dostać podwyżki z 2500 na 3000 (całkiem ładna procentowo podwyżka), bo w sumie straci się na tym 250 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      Byłoby dokładnie to samo

      @Erie: Źle policzyłeś.

      Moja propozycja 50gr za 1zł polega na tym że zapomoga jest obniżana o 50gr za każdą 1zł przekroczonego progu dochodowego.

      Czyli zarabiając 2000zł dostaje się całe 1000zł zapomogi, ma się 3000zł.
      Zarabiając 2500zł przekracza się o 500zł próg, dostaje się więc 750zł zapomogi. Ma się więc 3250zł
      Zarabiając 3000zł przekracza się próg o 1000zł, dostaje się więc 500zł zapomogi. Ma się 3500zł.
      Dopiero zarabiając 4000zł przekracza się próg o 2000zł i od tego momentu nic się nie dostaje - ma się zarobione 4000zł.

      Mogłoby się wydawać że "strata dla budżetu", bo będzie się płacić więcej - ale sądzę że nic bardziej mylnego.
      W obecnym systemie wszyscy świadczeniobiorcy wykazują dochód 2000zł i koszą od państwa dodatkowy 1000zł.
      Gdyby zmienić system na taki 50gr/1zł nagle wielu z nich zaczęłoby wykazywać wyższe dochody, a kwota wypłacana przez państwo by zmalała.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Tak się zastanawiałem nad tym, czy właśnie w ten sposób tego nie chciałeś, ale odrzuciłem to jako absurdalne na start. Bowiem nagle z progu 2000 dochodzisz aż do 4000, aby nie dostawać zapomogi, a te 4000 to "ciuteńkę powyżej" aktualnej średniej. Cytując pewnego klasyka wszyscy będą zarabiać powyżej średniej ;). Nagle zapomogi dostawałoby pewnie z 80% społeczeństwa (oczywiście w różnej wysokości), a koszt dla budżetu były masakryczny. Zapomoga przestałaby być pomocą dla najbiedniejszych, a stałaby się po prostu sposobem na wyrównanie kasy dla wszystkich.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: 2000 i 4000 jest dla ułatwienia liczenia pewnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @elineusz: Obojętnie, możesz wziąć sobie dowolne inne kwoty. Chodzi o to, że zapomoga przy określonych warunkach przez hellfireha będzie aktywna aż do podwójnego progu, czyli obejmie baaardzo dużą grupę ludzi.

      Zostając jednak przy łatwych do liczenia liczbach. Załóżmy sytuację społeczeństwa 1000 osób (takie przeskalowanie naszych n milionów pracujących ;) ):
      - 200 osób zarabia 1500 zł
      - 300 osób zarabia 2000 zł
      - 200 osób zarabia 2500 zł
      - 100 osób zarabia 3000 zł
      - 50 osób zarabia 3500 zł
      - 50 osób zarabia 4000 zł
      - 50 osób zarabia 5000 zł
      - 50 osób zarabia >5000 zł (milionerzy, programiści 10k itd)

      Zatem w systemie hellfireha 850 osób (85%) społeczeństwa dostawałoby zapomogi. 500 osób po 1000 zł, 200 osób po 750 zł, 100 osób po 500 zł, 50 osób po 250 zł. Sumarycznie 712 500 zł zapomóg, a wynagrodzenia z zapomogami kształtowałyby się:
      - 200 osób zarabia 1500 zł + 1000 zł = 2500 zł
      - 300 osób zarabia 2000 zł + 1000 zł = 3000 zł
      - 200 osób zarabia 2500 zł + 750 zł = 3250 zł
      - 100 osób zarabia 3000 zł + 500 zł = 3500 zł
      - 50 osób zarabia 3500 zł + 250 zł = 3750 zł
      - 50 osób zarabia 4000 zł
      - 50 osób zarabia 5000 zł
      - 50 osób zarabia >5000 zł (milionerzy, programiści 10k itd).

      W przypadku obecnym jest tak, że te 500 osób z pensją do 2000 zł dostaje 500 x 1000 zł, czyli koszt dla budżetu to 500 000 zł. Zatem propozycja naszego kolegi zwiększa dość istotnie wydatki budżetu.

      Zobacz przy tym jak zostały zbliżone zarobki grupy ludzi najsłabiej zarabiających z tymi ze środka - niczego nikomu nie ujmując sprzątaczka zarabiałaby niewiele mniej od nauczyciela akademickiego lub farmaceuty. Ciekawa perspektywa - po co się zatem kształcić, podnosić kwalifikacje, zwiększać swoją odpowiedzialność jak dostanie się parę złotych więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: debilizmem sa te zapomogi same w sobie anie ich mechanizm dzialania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Zatem w systemie hellfireha 850 osób (85%) społeczeństwa dostawałoby zapomogi.

      @Erie:
      Kwoty w moim wyliczeniu są tylko przykładowe - chodzi o ilustrację wyliczeń, a nie faktyczne wartości z życia wzięte.

      Po drugie przykład który rozważamy to renta, czyli świadczenie należne wyłącznie niepełnosprawnym.
      Pozostając nadal w przykładowych kwotach, założę się że obecnie struktura zarobków pobierających rentę wygląda tak (na podstawie Twojego przykładu):

      - 200 osób zarabia 1500zł
      - 700 osób zarabia 2000zł
      - 0 osób zarabia 2500zł
      - 0 osób zarabia 3000zł
      - 25 osób zarabia 3500zł
      - 25 osób zarabia 4000zł
      - 25 osób zarabia 5000zł
      - 25 osób zarabia 5000+zł

      (założenia są takie że Twoja struktura zarobków jest natrualna, ale ponieważ zarabiając powyżej 2000zł traci się całość zasiłku, to nikt nie zarabia w przedziale 2000-3000zł, a zarabiających powyżej 3000zł jest mniej, bo zostali wcześniej uwięzieni przez "szklany sufit")

      I to w obecnym systemie 90% pobiera zasiłek w pełnej wysokości 1000zł, czyli 900tys. zł miesięcznie.

      Jeśli zmienionoby zasady wyliczania zasiłku, zamiast progu wprowadzając stopniowe jego obniżanie w proporcji 50gr/1zł, docelowo struktura zarobków zmieniłaby się tak jak w Twoim przykładzie i zasiłek wtedy pobierałoby mniej osób (850 zamiast 900), w dodatku tylko 500 w pełnej wysokości, a 350 w niepełnej, co oznaczałoby mniejsze wydatki z budżetu.

      Dlatego opłaca się taki system poluzować, głównie po to żeby uwolnić ludzi obecnie zatrzymanych przez "szklany sufit" - pozwolić im zarabiać więcej, jednocześnie dzięki temu redukując wydatki na ich świadczenie.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale brednie. Skoro wynagrodzenie dostał przez pomyłkę to pisze oświadczenie do ZUS i pracodawcy, przelewa pieniądze z powrotem bo mu się przecież nie należą i załącza przelew do ZUS-u podpisany przez pracodawce. A tak pozatym to trzeba przekroczyć 130% średniego miesięcznego wynagrodzenia aby doszło do zatrzymania świadczeń. Więc można by zadać pytanie. Skoro biedny nie jest więc prawdopodobnie niegłupi. Ale skoro niegłupi to dlaczego zachowuje się jak skończony tłumok ? Odpowiedzią pewnie jest rok wyborczy i pretekst do podsycenia narracji o chorym państwie przez jednych na szkodę drugich.

    •  

      pokaż komentarz

      @xarafaxz: Dokładnie, coś mi się tutaj nie widzi. Wrażenie mam takie, że albo jest zupełnie inny powód odebrania tej renty niż ten podwójny przelew, albo pan od renty wraz z gryzipiórkiem próbują robić aferę (nie wiem jednak po co).

    •  

      pokaż komentarz

      @xarafaxz: w sumie jako kapitalista i korwinista i taki troche #czlowiekskurwiel moglbym kiedys zatrudnic zasilkowiczow rencistow i wszelkiej masci amantow publicznyh swiadczen socjalnych ktorzy z kalkulatorem w reku licza ile moga maksymalnie zarobic u prywaciarza zeby nie stracix swiadczen. a wtedy ja im robie przelew o 10 wiekszy i chujki traca wszelkie dodatki... a wtedy ja caly na bialo wchodze scigam maske zakladam korwinmuche i rechocze z socjalistow!( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

  •  

    pokaż komentarz

    Pomijając fakt, że coś tu jest nie tak i ta pomyłka z dodatkową wypłatą mi śmierdzi to takie przepisy są poj%!?ne. We wszystkich przepisach, w których wypłacane świadczenie zależy od jakiegoś progu powinna być zasada, że wysokość świadczenia jest pomniejszana o kwotę przekraczającą ten próg. Sytuacja, w której tracisz powiedzmy 600 zł bo przekroczyłeś próg o 1 zł jest poj%!?na.
    To tak jakby US naliczał podatek 32% od całości zarobków przy przekroczeniu drugiego progu, a nie tylko od kwoty przekraczającej ten próg...

    •  

      pokaż komentarz

      To tak jakby US naliczał podatek 32% od całości zarobków przy przekroczeniu drugiego progu

      @Tomek89Tar: Nie podpowiadaj (ಠ‸ಠ)

      źródło: money.wpcdn.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomek89Tar: już nie raz o tym pisałem, mogły by istnieć progi z funkcji, no ale już wiem, że to dużo ponad umiejętności zwykłych ludzi...
      podobnie się ma sprawa z progami co do dnia, o ile rozumiem, że jeśli ktoś się urodził minutę po sylwestrze i będzie chodził do młodszej klasy, to ni c!!?% nie mogę zrozumieć, czemu istnieją progi - i to głównie w zusie, gdzie różne procedury stosuje się ściśle co do jednego dnia

      I powstają takie bajery:" "
      Wiek emerytalny dla mężczyzn urodzonych w okresie od 1 stycznia 1948 r. do 31 grudnia 1948 r. uległ podwyższeniu i wynosi co najmniej:
      65 lat i 1 miesiąc - dla urodzonych od dnia 1 stycznia 1948 r. do dnia 31 marca 1948 r.,
      65 lat i 2 miesiące - dla urodzonych od dnia 1 kwietnia 1948 r. do dnia 30 czerwca 1948 r.,
      65 lat i 3 miesiące - dla urodzonych od dnia 1 lipca 1948 r. do dnia 30 września 1948 r.,
      65 lat i 4 miesiące - dla urodzonych od dnia 1 października 1948 r. do dnia 31 grudnia 1948 r