•  

    pokaż komentarz

    @Szszymon14: I mają rację, gdyby "medycyna alternatywna" posługiwałała się metodologiami jakimi posługuje się nauka to by była "medycyna tradycyjną" a nie jest bo nie umie naukowo udowodnić swoich pseudo-wyników. Próbowałeś kręcić gównoburzę i mieli rację cię zablokowali.

    •  

      pokaż komentarz

      @atari_XE: Nie czytałeś.Zauważ, że Wikipedia definiuje medycynę alternatywną jako taką której skuteczność musi być nie do udowodnienia lub jest nieskuteczna. Oznacza to, że nie można tam wstawić żadnego odwołania który potwierdzałby, że dana praktyka ma swoje dobre strony, choćby się dwoić i troić i nie wiem czy byliby skłonni usunąć daną metodę z listy bzdur, nawet jakby się pojawił mocny dowód, że jest inaczej, bo z definicji nie można tu niczego udowadniać. A Wikipedia robi sobie coś takiego, że bierze sobie definicję, od jakiegoś niszowego instytutu naukowego, (której oryginału zresztą nie da się znaleźć(, który twierdzi, że medycyna alternatywna to zło, a tymczasem cała masa renomowanych źródeł w Internecie, m.in słownik Merriam Webster, Cambridge, WebMD czy nawet AMA twierdzi, że medycyna alternatywnajest po prostu zbiorem praktyk nie stosowanych w publicznych placówkach w naszych krajach. Tak się nie robi! No sorry, ale chyba jest to znacząca, różnica. Zły to nie inny, prawda? Wikipedia nie może nazywać coś złym, co inne jakościowe źródła nazywają innym, a przy tym wrzucać do jednego wora wszystkie metody, które nie polegają na zażyciu tabletki. Wprawdzie, nie ma tego wymienionego na stronie głównej artykułu, ale już tutaj Wikipedia zalicza też do szarlataństwa metody kilka metod które nam zdawałyby się nam oczywiście skutecznie: http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_forms_of_alternative_medicine Czekam na to, aż ktoś mi udowodni, że fizjoterapeuci sportowi to też szarlatani. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @atari_XE: A tutaj jeszcze macie: sami się przyznają w FAQ, że ta definicja jest niezgodna z ich przepisami, ale ponieważ jacyś ludzie chcą takiej, to ją dają! Z kolei pierwsze zdanie zdanie gada jakieś niezrozumiała farmazony o raporcie opisującym definicję. Amatorzy!

    •  

      pokaż komentarz

      @Szszymon14: napisz polską wersję zgodnie ze swoim rozumieniem

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @atari_XE: Skąd pochodzi twierdzenie, że alternatywna medycyna nie jest medycyną opartą na faktach i naukowym dowodzeniu? Źródłem tego twierdzenia jest raport stworzony przez NSF który podczas badania opinii publicznej na temat naukowych wierzeń użyło pojęcia ,,medycyna alternatywna", aby odnieść się do wszystkich metod leczenia nieuznanych za obiektywnie skuteczne/skuteczne za pomocą metody naukowej. (W sumie to drugie zdanie fatalnie brzmi w języku angielskim bo nie jestem pewny co to ma znaczyć; w dosłownym znaczeniu znaczy to, że raport miał opisywać inną definicję, co nie ma sensu w obu językach. Ale do rzeczy:) W ramach raportu także AMA zdefiniowała tą medycynę, i opisała ją jako: ,,nienauczana powszechnie na studiach medycznych w USA, ani zwyczajowo dostępna w amerykańskich szpitalach". Definicja ta różni się od innych definicji, stosowanych przez inne organizacje medyczne, a użycie jej jako naszej definicji nie odpowiada zaleceniom dotyczącym zapewniania wiarygodnych źródeł wiedzy medycznej, ale niektórym bardzo zależało na wyborze właśnie tej definicji, choć niektórzy są gotowi nie zgadzać się z tą definicją. Myślę, że tutaj trzecie zdanie jest kluczowe, bo nie uzasadnia dlaczego edytorzy wybrali z premedytacją akurat tę definicję, chociaż wiedzieli, że wybierają nie do końca wiarygodne źródło. To jest podejrzane.

  •  

    pokaż komentarz

    Link do samego artykułu o medycynie alternatywnej dla leniwych: http://en.wikipedia.org/wiki/Alternative_medicine

    •  

      pokaż komentarz

      @przystojnyjestem: Dobrze wiedzieć, że co najmniej jedna osoba się ze mną zgadza. Już się bałem, że wykopowicze mają tendencję do mieszania z błotem wszelkich obrońców medycyny alternatywnej. Ja przede wszystkim oczywiście chciałem podkreślić, że wszystkie zastosowane środki językowe, definicje, cytaty, ilustracje, mają na celu zniechęcić czytelnika do poszukiwania czegokolwiek, co nie pochodzi z apteki. Artykuł jest więc sprzeczny z zasadą neutralnego punktu widzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @przystojnyjestem: Widziałem go. Film wygląda na profesjonalnie zrobiony, i gość ma pewnie sporo racji, ale jemu też nie ufam. Nie wiem komu ufać, skoro Wikipedia kłamie a rynek medycyny alternatywnej jest tak szeroki i nieweryfikowalny, że ciężko nie natrafić na W Internecie teraz ufam tylko ludziom którzy potrafię

    •  

      pokaż komentarz

      @Szszymon14: ...którzy nie zajmują się w ani w 100% edukowaniem ani rozrywką, tylko pozwalają poznać spontanicznie swoje podejście do świata i osobowość i tworzą takie treści jakie chcą, głównie rozrywkowe, a od czasu do czasu nagrają vloga. Markiplier i Rojson może byliby takimi ludźmi, z tym że oni głównie dzielą się przemyśleniami, ale nie podejmują działań zachęcających do naruszenia jakiegoś porządku. A szkoda. Są zabawni, szczerzy, ale mogliby wykorzystać swój autorytet do bardziej szlachetnych celów.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy ktoś w ogóle czytał mój wywód tam?

    •  

      pokaż komentarz

      @Szszymon14 wątpię :), żyjemy w świecie scrollowania

    •  

      pokaż komentarz

      @atari_XE: To przykre. To źle świadczy o tej społeczności. Te wszystkie minusy bez uzasadnienia to dla mnie trochę jakbym usłyszał: ,,O, ten tu nie zgadza się ze stanowiskiem autorytetu na temat medycyny alternatywnej. Musi więc też wierzyć w witaminy lewoskrętne i płaską Ziemię, to jakiś debil. To cyk minusik, elo!" Myślę, że jednak nie mógłbym udowodnić swojego zdania lepiej, bo gdybym pisał zwięźle, wiele mógłbym powiedzieć, że używam skrótów myślowych i nie podaję przykładów. Posługiwałem się tam głównie argumentami na poziomie analizy tekstu i logiki wypowiedzi, bo wiedzę na temat medycyny alternatywnej i standardowej oceniam kolejno 2/10 i 3/10, a mimo to podałem bardzo wiele argumentów. Moja duma na tym tak mocno ucierpiała, że mam ochotę patrzeć na moje oceny końcowe z przedmiotów na studiach filologicznych; tych, na których trzeba było dobrze argumentować, i zastanawiać się jak to się stało. No trudno, widać muszę ochłonąć, a po kilku dniach ewentualnie szukać opinii bardziej otwartych umysłowo ludzi.

  •  

    pokaż komentarz

    Mireczki! Zauważyłem, że artykuł na angielskiej Wikipedii dotyczący medycyny alternatywnej wygląda na zdecydowanie zmanipulowany, a jako, że potrafię czytać i pisać i zrozumieniem, oraz nie miałem co robić, to poszperałem w necie, przeanalizowałem artykuł pod kątem treści opiniujących, i przez 4-6 godziny pisania wywodu na stronie dyskusji, w 10-15 solidnych argumentach z przykładami i odwołaniami wytłumaczyłem dlaczego ten artykuł wygląda na wyraźnie zmanipulowany.

    Czy mi się udało to pokazać? Czy rzeczywiście admini byli ciulami? A może to ja wyszedłem na idiotę? Oceńcie sami.

    W wielkim skrócie: artykuł zawiera wiele nieścisłości, nie jest zgodne z zasadą obiektywnego przedstawiania problemów; definiuje medycynę alternatywną jako coś, co kompletnie nie zgadza się z definicjami podawanymi przez renomowane słowniki i dopasowuje sobie fakty tylko do tej definicja; zawiera kilka błędów logicznych, jeden cytat popierający od jakiegoś patafiana, jeden cytat wyciągnięty z kontekstu od renomowanej lekarki która sprzeciwia się medycyny farmaceutycznej; oraz zalicza hipoterapię, fizjoterapię, medytację, i terapię śmiechem do tej samej kategorii do czegoś na równi z szamanizmem.

    Dyskusja to jest pomarańczowe okienko na samym dole z oznaczeniem, TLDR, i zamkniętej dyskusji. Śpieszcie się, bo może wkrótce zostanie ukryta przed światem z archiwum. Jestem The Polish Onion. Trzeba godnie reprezentować polskie memy, bo to teraz nasza duma narodowa, a co!

    Po napisaniu myślałem sobie: ,,No to teraz każdy będzie musiał się nieźle wysilić żeby zbić moje argumenty", pewnie będzie gównoburza. Żeby tylko gównoburza; jakie to było marnotrawstwo czasu! Jakże się wkurzyłem, gdy kilka godzi później, na wizycie na stronie dyskusji (sic!), dyskusja została zamknięta przez admina (Roxy the dog), miłośnika ruchania się na pieska, z powodu godnego adminów na słabych prywatnych serwach w CS: ,,Yup!". Drugi, kolejny ,,chętny do dyskusji" użytkownik (McSly) stwierdził, że nie chce mu się czytać, i że moje p$#!%%?enie jest nie na temat poprawy artykułu. (To na jaki temat k!#@a? Poprawy stanu zdrowia hydraulików w Tunezji???) W każdym razie dyskusja została zakończona zanim na dobre się zaczęła. Czyżby wiedzieli, że jestem za dobry na dyskusję z nimi? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Nie poddałem się oczywiście, bo nikt nie dał mi radości z potyczki słownej, a ja nie pozwolę, aby mój pracochłonny wywód oznaczony który został oznaczony jako nie warty dyskutowania nikt nie czytał. Zacząłem więc edytować szablony i dodawać nowe rzeczy, usunęli. Jeszcze raz. Włączył się drugi admin i trzeci edytor. Zaś usunęli, a potem zablokowali edycję stron dyskusji(!) tłumacząc to jak dzieci z podstawówki: ,,Closed means closed", a oficjalne oświadczenie to ,,persistent disruptive editing". Ale...ja biedny student jestem, zlitowaliby się... ( T ʖ̯ T) Tutaj się działa walka: http://en.wikipedia.org/w/index.php?title=Talk:Alternative_medicine&action=history

    Dalsza dyskusja przeniosła się na stronę dyskusji jednego z adminów, JzG, który miał mnie dość, i zarchiwizował naprędce moją próbę odwołania tego blocka, przy okazji blokując swoją stronę dyskusji. Noż k!#@a! ( ͡° ʖ̯ ͡°) Oto jak wyglądał mój wpis przez archiwizacją (temat 5): http://en.wikipedia.org/w/index.php?title=User_talk:JzG&oldid=882246849#Persistent_disruptive_editing_on_alternative_medicine_talk_page?

    W końcu któryś z tych matołów postanowił się odezwać i w ,,prywatnej" wiadomości pod dyskusją użytkownika danego IP, i udając jakiegoś milorda powiedział, że nie są zainteresowani bo moje komentarze nie wskazują na jakiejkolwiek szanse produktywnej dyskusji na temat artykułu. W tej chwili już nie wytrzymałem i odpowiedziałem mu tam takie rzeczy: http://en.wikipedia.org/wiki/User_talk:5.172.232.76 Czekamy na odpowiedź. (Nie wiem czy chcę już ją znać, bo pewnie znowu będzie ta sama śpiewka)

    A teraz muszę odpocząć od pisania i odstresować się. Chyba zrobię sobie przerwę od myślenia o tym na kilka dni, bo szkoda sobie strzępić ryja z takimi. Całkowicie straciłem zaufanie do tej strony.

    Pierwszy wpis. Nie oceniajcie surowo ani formy, ani treści wpisu.