•  

    Czas zacząć rozkręcac moją zemste.Profil na insta już zrobiony, teraz wystarczy znaleźć jakąś księżniczkę dla naszego bananowego oskarka,oraz trochę uzupełnić profil
    ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Zainteresowanych dalszymi losami zapraszam do śledzenia tagu #operacjabanan
    Wołam: @tristsram @nordsjelland @4500 @Panjanpan @Cyber-Marian @miwex @sanchopancho
    #przegryw #tfwnogf #stulejacontent #spierdolenie
    pokaż całość

  •  

    Pierwsze zdjęcie drugiej strony Księżyca zrobione przez sondę Łuna-3, 7 października 1959 r.

    #kosmos #astronomia #nauka #ciekawostki

  •  

    Mam od jakiegoś czasu wrażenie, że mam kontrolę nad tym co się dzieje w okół mnie. Nie zrozumcie mnie źle. Nie to, że jestem jakimś egoistą, czy Bogiem, ale nie mogę pozbyć się uczucia, że jeżeli coś zajmuje mój umysł w życiu, to doświadczam tego jak najwięcej, a jeśli to znika... to znika również z rzeczywistości. Dziwnie brzmi, wiem, ale pozwólcie, że wytłumaczę inaczej, poprzez przykłady:

    1. Kiedyś mocno interesowałem się zespołem Nightwish, słuchałem ich muzyki codziennie, potem kiedy mi się znudziła, to przestałem ich słuchać ... i w tym samym czasie oni sami zaczęli być mniej popularni, mniej komercyjni, pojawiały się głosy, że ich muzyka to już nie to samo, zespół stracił niektórych członków itp.

    2. Na #filmweb obserwowałem gościa o nicku Impactor, który udzielał się na form Pasji i studiował posty dotyczące wiary w Boga. Miał on dosyć bogatą argumentację, toteż również chętnie się udzielałem, tematy tętniały życiem. Jakiś czas potem sobie odpuściłem. I co? I w tym momencie na filmwebie o Impactorze ni widu ni słychu....

    3. Niektórzy youtuberzy których oglądałem, jak Rojo, czy Czarne Owce. Czasy ich świetności były wtedy, kiedy ich dużo oglądałem i mocno śledziłem. Kiedy z różnych względów przestałęm to robić, to owce przestały nadawać, a Rojo poszedł w innym kierunku

    4. Dużą moją uwagę w pewnym okresie przykuwały #gmv do muzyki trailerowej. Niestety wraz z moim odejściem od tej tematyki, to temat również umarł na yt.

    5. Mój kolega rzucił szkołę i poszedł pracować do firmy, do której zaprosił również mnie jako asystenta. Pracowałem więc tam koło 4-5 miesięcy i w tym czasie naprawdę mocno angażowałem się w tamtejsze projekty, zadania czy spotkania towarzyskie. Wychodziliśmy na spotkania, graliśmy w kręgle, czy piliśmy piwko. Niestety z przyczyn studiów musiałem zrezygnować z owej pracy, a więc i z spotkań, kolegów no i fajnej pensji. Nie minęły 3-4 miesiące, a firma splajtowała (teraz tam jakiś sklep jest), koledzy się wykruszyli, kręgielnie do której chodziliśmy zamknęli, a kolega, który wtedy mnie zaprosił - wyjechał za granicę za chlebem.

    6. Kiedyś mocno uwielbiałem zimę, uwielbiałem sanki, uwielbiałem jeździć na narty, zabawa z tym związana była nieopisaną przyjemnością. Aż w końcu któregoś roku, po prostu poczułem, że nie mam ochoty na tego typu rozrywkę i w zasadzie śnieg mi do niczego nie potrzebny. Od tego czasu zimy są coraz cieplejsze a śnieg pada coraz rzadziej, nie są to te zimy, co pamiętam.

    7. Seriale oraz filmy, które są kontynuacjami z lat, kiedy je uwielbiałem, teraz są średniakami.

    8. Uwielbiałem #diablo3. Jednak w momencie, w którym przestałem w to młucić, gra również umarła, a nowego dodatku jak nie było tak nie ma

    9. Kiedyś dla śmiechu wkręciłem sobie, że cukierek którego zjem to narkotyk, który wywołuje zawał serca. Tego samego dnia zasłabłem w autobusie, lekarze stwierdzili bardzo niskie ciśnnienie krwii.

    10. Nie tylko Diablo III, ale inne gry, które mam wrażenie umarły wraz z tym jak straciłem swoje zainteresowanie nimi, jak choćby seria Fallout, gdzie długo czekałem na czwórkę, ale w pewnym momencie przestałem się jarać i akurat wtedy wypuszczono grę, która okazała się porażką, w tym i dla mnie.

    11. Miałem przez jakiś czas zajawkę na dubstep. Słuchałem głównie komercyjnego ścierwa, jednak lubiłem to i sprawiło radość w słuchaniu. Potem jak faza mi przeszła, to zamknęli chyba z 2-3 kanały na yt, skąd brałem muzykę, a taki skrillex przestał robić tak często swoją muzykę.

    12. Za czasów szkolnych uwielbiałem biegać na boisku niedaleko mojego domu. I nie tylko ja, w godzinach wieczornych na trening przychodziły też inne osoby, z niektórymi nawiązałem nawet bliższą znajomość. Przeprowadzka sprawiła jednak, ze nie uczęszczałem już na to miejsce. 2 tygodnie po przeprowadzce owe boisko zostało rozkopane i zmienione na orlik.

    13. Któregoś dnia rozmyślałem nad swoim życiem i doszedłem do wniosku, że brakuje mi prawdziwego przyjaciela, z którym będę mógł pogadać, pośmieszkować i ogólnie wyspowiadać się z całego życia. Pragnąłem tego z całego serca. Nie minęły 3 dni, a na facebooku zaprosił mnie mój znajomy z podstawówki, który wrócił do Polski. Dziś jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi.

    A to tylko naprawdę nieliczne przykłady. Jest tego mnóstwo, ale życia by mi nie starczyło by to wszystko opisać. Może sobie coś wmawiam, może to tylko zbieg okoliczności, może po prostu szukam przyczyny i skutku tam, gdzie go nie ma.

    A może jest coś więcej? I rzeczywiście my jako jednostki mamy moc sprawczą w postaci naszego umysłu?

    #filozofia #psychologia #paranormalne #medytacja #swiadomosc #samoswiadomosc #mozgrozjebany #wiara #bog #wyznanie
    pokaż całość

  •  

    Po ponad 5 latach ... R.I.P moje słuchawki... moje C.A.L ;(

    Tyle ile przy nich zrobiłem montaży, nasłuchałem się muzyki czy przeprowadziłem rozmów na skype. Dały radę! Nie zapomnę ich nigdy ...
    Przychodzę z psem do domu i lewy głośnik szlag trafił.

    #rip #restinpeace #sluchawki #zalesie #depresja

  •  

    #naruto #dyskusja #narutoshippuden #niepopularnaopinia
    Temat do dyskusji:
    Niedawno ukończyłem Naruto oraz Naruto Shippuden, oglądałem same odcinki zgodne z mangą trzymając się kanonu, który wytyczał mi mój dobry przyjaciel. Fillerów nie oglądałem, skupiałem się tylko na kanonie.

    W internecie, recenzjach, na filmach na youtube znalazłem mnóstwo opinii mówiących o tym, że Naruto do walki z Painem reprezentowało wysoką jakość, a potem zaczęło się staczać. Niestety żadna z tych osób nie rozwijała tej myśli, a jedynie napominała coś o błędach logicznych, czy „to już nie to samo”. I jestem szczerze mówiąc bardzo zdziwiony i zaskoczony tymi opiniami.

    Jak dla mnie to właśnie po walce z Painem mamy (przynajmniej moim zdaniem) jeden z najlepszych arców, czyli spotkanie 5 kage. Zostaje nam wyłożony cały polityczny zagajnik, który dotychczas był tylko niemrawym tłem, Tobi w końcu przedstawia cały plan chwytania ogoniastych bestii, w dodatku mamy też przedstawiony świetny motyw reinkarnacji chakry synów mędrca sześciu ścieżek, coś na co autor zwracał ukradkiem uwagę kreując postać i Naruto i Sasuke (jako ying i yang).

    A sama 4 wojna to ogromny rozmach emocjonalny i pokazanie mocy i doświadczenia bohaterów z jak najlepszej strony. Każdy ma tu swoje 5 minut, wskrzeszenie zmarłych przyjaciół i rodziny to cios emocjonalny ze strony Kabuto, a sama walka z dziesięcioogoniastym prezentuje jedną z najlepszych sekwencji widowiskowych w całej serii. W dodatku jestem w szoku, że w samej wojnie doszło fabularnie do wielu przetasowań i zaskoczeń (jak akcja z czarnym Zetsu, czy tożsamość Masked Mana)

    Zastanawia mnie więc jakim cudem są te opinie o spadku formy. Czy jest tutaj ktoś kto reprezentuje ten pogląd i chciałby ze mną podyskutować na spokojnie i bez nerwów? Od razu ostrzegam, że bronię swojego zdania zaciekle (taki już mój styl dyskusji w internetach), ale chciałbym po prostu przedyskutować te sprawy. Bo możliwe, że coś mi ukmnęło, albo odwrotnie, to komuś coś umyka i nie dostrzega geniuszu przedstawionej historii, wobec czego trzeba naprostować pewne sprawy.
    Pozdrawiam
    pokaż całość

    •  

      @Murasame: Typowe, ktoś chce dyskutować, broni swojego zdania, domaga się rozwinięcia argumentów i już "trooooll".

      EDIT: Z początku chciałem poprzestać na stanowczym wyszydzeniu, ale jedna rzecz mnie zaintrygowała. Wiadomo, że takich jak ty, czyli krzyczących o trollowisku jest cała masa. Można by rzec, żeście wyjęci jak spod szablonu. Tylko pytanie, co utwierdza was w takim prostactwie? Z miejsca przypisałeś mi hasztag fanboya i trolla, mające mnie pewnie zaszufladkować i wyprzeć z twojej bańki. Chodzi tu o to, że twój prosty rozumek posługuje się prostymi schematami tak z miejsca zakwalifikował mnie do pewnej kategorii czy masz w tej kwestii jakiekolwiek własne przemyślenia?

      Bo serio. Takie cielęce zadziwienie powagą sytuacji w której ktoś próbuje dyskutować wygląda śmiesznie xD Stąd moje pytanie
      pokaż całość

    •  

      @WaveCreator: > No i właśnie o tym wskrzeszeniu mówiłem - o tym bezpośrednio po walce w wiosce, tym "prawdziwym" wskrzeszeniu ofiar Nagato. Natomiast Edo-Tensei uważam za interesujące, jednak nie podoba mi się skala, w której zaczęto to wykorzystywać pod koniec serii.

      Ta "skala" ograniczyła się po prostu do max 20-25 przywołańców, którzy mieli za zadania złamać psychicznie bohaterów. Reszta to była armia białych zetsu. Akurat ten cios ze strony Kabuto był jak najbardziej przemyślany i odpowiedni. Sam bym tak zrobił na jego miejscu. Nic tak nie łamie emocjonalnie przeciwnika jak walka z własnym przyjacielem. Więc skoro była możliwość takiego przywołania, to tak zrobił.

      Olano masę postaci, które przez cały oryginał stanowiły mniej lub bardziej sensowną 'wartość dodaną'. I chociaż przez całego Shippuudena były powoli coraz bardziej wycinane, to dopiero po wątku z Painem zostały sprowadzone do roli trzecioplanowej.

      Nie bez powodu mówi się, że to są postacie drugo, trzecio-planowe. Logiczne, że jak cała seria nazywa się NARUTO, to właśnie jemu poświęca się najwięcej czasu. A przez ostatnie rozdziały właśnie nie on był głównym bohaterem (akcja w wiosce deszczu z Jirayą, walka z Kakuzu i Hidanem przez Team Shikamaru, czy akcja Sasuke)

      Zauważ, że praktycznie całość serii jest pokazywana z perspektywy Naruto, toteż te "olanie" innych postaci to jest pokazanie jego dobitnej samotności, że zaczyna się odcinać od innych na rzecz ratowania Sasuke. I właśnie po walce z Painem jest to najbardziej pokazane.

      A na wojnie każdy pokazuje swoje umiejętności. jest przecież cała sekwencja pokazująca, jak to wszyscy dorośli podczas całej serii (przykład choćby z Kibą i jego Akamaru, z którym pokazali nowe techniki)

      Praktycznie usunięto temat strategicznego rozwiązywania walk. Teraz kto ma większą kulę ognia albo więcej sharinganów w kieszeni ten wygrywa

      Atak na dziesięcioogoniastego oraz cała wojna dobitnie zaprzeczają twojej tezie. Gdyby nie strategia Shikamaru, to dziesięcioogoniasty rozwaliłby ich w mig, a Naruto nie wpadłby na pomysł przekazania chakry Dziewięcioogoniastego pozostałym shinobi.

      Oczywiście, na pewnym poziomie strategię szlag trafia. Ale w prawdziwym życiu tak samo. Jak masz bombę atomową, to choćby skały srały i mury pękały, nie unikniesz jej obrażeń.

      Sharingan stał się bardziej dostępny niż kunai czy shuriken

      Tu nie wiem o co ci chodzi :p

      Zrobiono z czarnego Zetsu tego, który praktycznie pisał historię shinobi. Wyszło na to, że wszystko co robili bohaterowie nie miało znaczenia, bo to Zetsu kręcił karuzelą.

      Dzięki czemu mamy w końcu wyjaśnione kim jest postać, która pojawiła się już podczas walki Naruto i Sasuke w dolinie końca. Wyjaśnia jego zdolności, jego motywację do obserwowania wydarzeń i jego wiedzę na temat klanów. Wyjaśnia też jego zdanie, które padło gdzieś w środku serii „Jestem zespolony z tą ziemią, ona należy do mnie” czy jakoś tak.
      W dodatku motyw z Kaguyą spaja logicznie klamrą cały świat Naruto. W dodatku przekazuje dużo mitologii. A więc autor dzieli się nie tylko pomysłem na fabułę, ale również na świat.

      Moim zdaniem tempo w Shippudenie jest zbyt szybkie, przez co bohaterowie drugoplanowi zupełnie nie zapadają w pamięci - przeciwnie do tych z "oryginalnego" Naruto. Ale to moje zdanie.

      Shippuuden to wymysł anime, więc Naruto to całość historii i nie ma sensu rozdzielać tutaj historii na jakieś części i stwierdzać "to wtedy było lepsze". Skoro drugoplanowe postacie zapadły ci w pamięć, to zapadły. ;)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (26)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika Meferius

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.