•  

    Elektrownie na ziemiach polskich – Białystok

    Elektrownia w Białymstoku była jedną z pierwszych elektrowni powstałych w zaborze rosyjskim. Zaczęła działać w 1909 roku, a jej moc na początku działalności wynosiła 640 kW.

    Budynek elektrowni powstał na bagnistym terenie przy rzece Białej. Do elektrowni nie doprowadzono torów i węgiel trzeba było dostarczać wozami ciągniętymi przez konie, ze stacji kolejowej położonej 2,5 km od elektrowni.

    Ciekawostką związaną z zarządzaniem elektrownią w Białymstoku jest to, że zatrudniane tam #rozowepaski były zwalniane zaraz po wzięciu ślubu. xd

    Ze względu na rosnący popyt na energię elektryczną, elektrownie wciąż rozbudowywano. W roku 1914 jej całkowita zainstalowana moc wynosiła 4,64 MW. Po I Wojnie Światowej elektrownia została częściowo zniszczona, co spowodowało, że jej moc spadła do wartości 1,12 MW. Tuż przed II Wojną Światową jej moc wynosiła 10,7 MW. Energia elektryczna była dostarczana do Białegostoku i okolicznych miejscowości.

    #electromeissner – podoba Ci się obserwuj, nie podoba czarnolistuj ;)

    Na zdjęciu wnętrze elektrowni w 1912 roku

    pokaż spoiler #energetyka #bialystok #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: 1.png

  •  

    Elektrownie nie tylko na węgiel – zielony blok energetyczny w Elektrowni Połaniec

    Mogłoby się wydawać, że te duże elektrownie i elektrociepłownie w Polsce działają tylko na węglu. Cytując Radka Kotarskiego – „nic bardziej mylnego”. Część energii elektrycznej i cieplnej wygenerowano też z biomasy.

    W roku 2014 aż 14% pozyskanej energii elektrycznej z OZE uzyskano z samej biomasy. Natomiast, gdy uwzględni się jej udział przy współspalaniu to ten wynik wzrasta do 40,2%.

    Co pozwala na uzyskanie takiego wyniku? Z jednej strony jest to właśnie współspalanie, czyli dodawanie do węgla odpadów pochodzenia roślinnego. Pewien wkład procentowy mają biogazownie. Ponadto, istnieją również bloki energetyczne spalające wyłącznie biomasę.

    Jeden z takich bloków można zobaczyć w Elektrowni Połaniec. Wykorzystano w nim jednostkę o mocy 205 MW, a energię elektryczną uzyskuje się ze spalania zrębków drzewnych oraz odpadów rolniczych. Samo powstanie bloku energetycznego trwało tylko 2,5 roku. Jest to największe pojedyncze źródło energii odnawialnej w Polsce, a czwarte w skali świata.

    #electromeissner – podoba Ci się obserwuj, nie podoba czarnolistuj ;)

    pokaż spoiler #energetyka #oze #ekologia #swietokrzyskie #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #gospodarka


    pokaż spoiler Źródło danych w drugim akapicie - czasopismo Energia Gigawat - 11-12/2015
    pokaż całość

    źródło: ccifp.pl

  •  

    Elektromobilność nie tylko na kółkach — promy elektryczne

    Prognozy cen prądu w Polsce mogą sugerować, że gdy na naszych drogach pojawią się pojazdy elektryczne to prawdopodobnie będą przerabiane na gaz, aby były bardziej ekonomiczne. Tak źle z cenami prądu nie ma natomiast w Danii, gdzie inwestuje się w elektomobilność i to nie tylko na lądzie.

    Od 2019 roku w Kopenhadze będą kursować promy elektryczne Damen Ferry 2306 E3. Co fajne w tej historii zostaną wykonane przed polską firmę z Kędzierzyna-Koźla. Będzie to pierwszy projekt elektrycznych promów realizowany w Polsce. Sam prom będzie miał 23 metry długości i 6 metrów szerokości, a na pokładzie ma zmieścić się 80 pasażerów.

    Od strony elektrycznej prom będzie wyposażony w dwa silniki o mocy 55 kW oraz w baterię akumulatorów o pojemności 120 kWh.

    #electromeissner – podoba Ci się obserwuj, nie podoba czarnolistuj ;)

    pokaż spoiler #transport #statki #technologia #dania #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: portalmorski.pl

    •  

      Patrzę na przemian na tę trumnę i na nagłówek

      Elektromobilność nie tylko na kółkach

      @Meissner: i się zastanawiam o czym to będzie wpis, co ma elektryczność i kółka do trumny?

      źródło: pl.all.biz

    •  

      Nie wierzę w treść tego wpisu... błagam jakie przerabianie na gaz? Polska zdecydowała sie na elektromobilnosc, zrobila plany i musi je realizowac. Nie po to tyle czasu walczylismy z poprawkami do ustawy, sciagamy partnerow jak greenway do budowania sieci łądowarek zeby teraz przerabiac koncepcje na gaz... inne kraje daja rade to i my damy. Pewnie w innym tempie, ale jednak. Rewolucja juz trwa...

    • więcej komentarzy (26)

  •  

    Małe kroki idei „Smart City” w Polsce

    Gdy ceny energii elektrycznej dla gmin wzrastają o 60%, to nie jest fajnie. Jednak z pozytywów taka sytuacja wymusza szybsze wprowadzenie nowych rozwiań, które ograniczają koszty przeznaczane na energię elektryczną. Jedną z ciekawszych inicjatyw jest wprowadzanie systemów „inteligentnego” oświetlenia ulicznego.

    Po pierwsze wprowadzenie takiego systemu eliminuje oprawy uliczne wykorzystujące sodowe źródła światła. Taka zmiana może skutkować nawet pięćdziesięcioprocentowym zmniejszeniem wydatków na energię elektryczną*. Kolejne oszczędności dochodzą przy połączeniu nowych opraw LED-owych z systemem ich „inteligentnego” zarządzania. Taki system pozwala na spersonalizowanie natężenia oświetlenia w zależności od pory dnia, aktualnej pogody, ruchu na drogach czy obecności osób w okolicach przejść dla pieszych.

    Systemy „inteligentnego” oświetlenia ulicznego w oparciu o LED-owe oprawy oświetleniowe zostały wprowadzone w 27 gminach Wielkopolski.

    #electromeissner – podoba Ci się obserwuj, nie podoba czarnolistuj ;)

    *za firmą Signify

    pokaż spoiler #elektrotechnika #oswietlenie #polska #wielkopolska #ciekawostki #technologia #gruparatowaniapoziomu #led
    pokaż całość

    +: n..u, drakkar +12 innych
  •  

    Kino na pedały

    Pedałowanie na rowerze może być nie tylko miłym sposobem na spędzanie czasu, czy drogą do wyrobienia sobie sportowej sylwetki. Co niektórzy jeżdżą na rowerze, aby produkować prąd.

    Ciekawy projekt został zaprezentowany w Ugandzie, gdzie energia elektryczna wytworzona za pomocą rowerów wystarczyła do zasilenia kina. Potrzebne były tylko dwa górskie rowery, wyposażone w elektryczne generatory, aby miejscowi ludzie mogli cieszyć się z czegoś tak wyjątkowego, jak film.

    Takie atrakcje można spotkać nie tylko w Afryce. Coraz popularniejsze stają się seanse filmów na świeżym powietrzu, wraz z rowerem jako źródłem elektryczności. Uczestnicy mogą łączyć pasję do oglądania filmów i rowerów jednocześnie promując ekologię oraz zieloną energię.

    *więcej zdjęć w komentarzach

    #electromeissner – podoba Ci się obserwuj, nie podoba czarnolistuj ;)

    pokaż spoiler #rower #film #ekologia #technologia #rozrywka #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: Kino-1.jpg

  •  

    Pociąg elektryczny jako mała elektrownia

    Linię kolejową Malmbanan można uznać za jedną z ciekawszych tras kolejowych na świecie. Pociąg kursuje na malowniczej trasie Kiruna - Narvik przewożąc rudę żelaza wydobytą ze szwedzkiej góry Kiirunavaary. Jest niesamowicie ciężkim okazem na europejskich torach, ponieważ załadowany waży aż 8100 ton. Co może jeszcze bardziej interesujące jadąc ze Szwecji do Norwegii, nie pobiera energii elektrycznej z sieci a wręcz przeciwnie, bo jeszcze ją produkuje. Jak to się dzieje?

    W tym przypadku została wykorzystana zależność, że podczas hamowania silniki elektryczne działają jak prądnice. Załadowany, ciężki pociąg zjeżdża z wysokości 500 metrów nad poziomem morza, jednocześnie cały czas hamując silnikiem. Wytwarza w ten sposób energię elektryczną, gdzie 20% z niej jest wykorzystywana przez pociąg, natomiast 80% jest przekazywana do sieci trakcyjnej.

    Hamowanie rekuperacyjne, bo tak nazywa się ten mechanizm, jest również wykorzystywany w innych środkach transportu, jak na przykład tramwajach, autobusach, samochodach elektrycznych czy w Formule 1.

    #electromeissner – podoba Ci się obserwuj, nie podoba czarnolistuj ;)

    pokaż spoiler #kolej #elektrotechnika #elektryka #szwecja #norwegia #technologia #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    •  

      lokomotywa

      @gasu_kurobikari: aaa a ja myślałem lokalizacja xd Jak dobrze wyczytałem to MTAB Iore, więcej o niej:

      Iore to ciężka lokomotywa elektryczna produkowana przez Bombardiera (wcześniej Adtranz). Została zaprojektowana i dostarczona na specjalne zamówienie szwedzkiego koncernu wydobywczego LKAB i przystosowana jest do pracy w ciężkich warunkach arktycznych. Iore to zestaw dwóch lokomotyw (każda wyposażona w kabinę tylko z jednej strony) połączonych w dwuelementowy zestaw ważący aż 180 ton. Silniki zasilane prądem o napięciu 15kV potrafią wydobyć z siebie ogromną moc 10 800 KW co odpowiada 14 480 koniom mechanicznym. W każdej z jednostek zamontowanych jest po sześć trójfazowych silników asynchronicznych. Taka specyfikacja pozwala lokomotywie ciągnąć składy wypełnione rudą żelaza o masie 8600 ton. Maksymalna prędkość, z jaką porusza się lokomotywa, to 80 km/h. pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Ludzie pokroju Pana Muska coraz śmielej snują plany, co do kolonizacji Marsa. Ogólnie plan jest ciekawy, ale ma duży minus (albo przynajmniej tak mi się wydaje) – na Marsie prawdopodobnie trudno będzie oglądać Ligę Mistrzów przy browarach i czipsach.

    Żeby to wszystko ogarnąć, na początek na Marsie przydałaby się elektryczność. Łatwo można powiedzieć, że postawi się parę ogniw fotowoltaicznych i będzie wszystko działać. Niestety tak łatwo nie jest, bo w przypadku kolonizacji Marsa bardzo istotną rolę odgrywa stabilność zasilania. Energia elektryczna musi być produkowana cały czas, a fotoogniwa tego nie zapewniają. Baza na Marsie musiałaby mieć prąd nie tylko w czasie dnia, ale też w czasie nocy oraz w trakcie burz piaskowych, które mogą tam trwać wiele tygodni, całkowicie odcinając światła od powierzchni planety. Za o wiele stabilniejsze formy zasilania uznaje się te oparte na rozpadzie pierwiastków promieniotwórczych.

    Ciekawymi urządzeniami są między innymi radioizotopowe generatory termoelektryczne (RTG), które wytwarzają napięcie elektryczne bezpośrednio z ciepła uwalnianego podczas rozpadu izotopu promieniotwórczego (za pomocą termopary). Tego typu urządzenia są używane od kilkudziesięciu lat w satelitach czy statkach kosmicznych i mają niezaprzeczalne zalety jak stabilność zasilania, czy długi okres działania. Jednak również mają bardzo duże wady. RTG charakteryzują się małą sprawnością, bo tylko 3 do 7% energii z rozpadu promieniotwórczego udaje się zamienić na energię elektryczną. Generatory termoelektryczne wytwarzają niewiele mocy, w literaturze wspomina się o wartościach do 5 kW, ale praktycznie nie udało się uzyskać takich wartości. Na przykład w 2001 roku tego typu sprzęt w sondzie Voyager 2 generował tylko 315 W. Na Marsie nie włączylibyśmy nawet odkurzacza.

    Co więcej, produkcja tego izotopu jest niesamowicie kosztowna oraz bardzo ciężko wyprodukować jego duże ilości. Obecny zapas plutonu w NASA wynosi zaledwie 35 kg. Dla porównania sonda New Horizons w swoją podróż zabrała ze sobą 11,5 kg plutonu.

    Alternatywą dla radioizotopowych generatorów termoelektrycznych mogą być silniki Stirlinga, za pomocą których również można produkować energię elektryczną bezpośrednio z ciepła uwalnianego podczas rozpadu promieniotwórczych izotopów. Ten sposób pozyskiwania energii będzie testowany przez NASA w projekcie „Kilopower”, który zakłada wybudowanie urządzenia wytwarzającego 1 kW mocy. Docelowo jedno takie urządzenie ma produkować 10 kW mocy. Naukowcy NASA zakładają, że baza na Marsa będzie pobierała około 40 kW mocy, więc trzeba byłoby użyć kilku takich reaktorów. Czy 40 kW to dużo? Raczej nie, typowe zapotrzebowanie na moc dla domu jednorodzinnego to około 10 kW.

    *Oba projekty, RTG oraz Kilopower umożliwiają odzyskiwanie części wytworzonego ciepła do ogrzewania.

    #electromeissner – podoba Ci się obserwuj, nie podoba czarnolistuj ;)

    pokaż spoiler #energetyka #energetykajadrowa #eksploracjakomosu #gruparatowaniapoziomu #technologia #mars #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    SPS — inteligentna stacja energetyczna

    Prąd z odnawialnych źródeł energii coraz szybciej podbija sieci energetyczne, a na drogach regularniej możemy dostrzec samochody elektryczne. Taki, a nie inny kierunek rozwoju elektroenergetyki powoduje, że magazyny energii elektrycznej będą również zyskiwały na znaczeniu. Co ważne polska myśl techniczna nie zostaje w tej dziedzinie z tyłu.

    Na targach Energetab 2017 firma ZPUE z branży elektroenergetycznej zaprezentowała SPS (Smart Power Station) inteligentną stację energetyczną. Jej głównym zadaniem jest gromadzenie energii z OZE i wykorzystywanie jej poza czasem wytwarzania. Oczywiście może też akumulować energię z sieci energetycznej, gdy jest ona tania, np. w nocy. Zaprezentowany system jest niebywale korzystny dla sieci energetycznych, ponieważ zwiększa bezpieczeństwo i stabilność zasilania.

    SPS’y są również nastawione na „teraźniejszość tuż tuż”, ponieważ mają zainstalowane ładowarki pojazdów elektrycznych o mocy do 300 kW i prądzie 500 A, co z kolei umożliwia szybkie ładowanie samochodów czy autobusów elektrycznych.
    Cała stacja jest bezobsługowa. Zainstalowane oprogramowanie samo wie, kiedy magazynować energię elektryczną, a kiedy ją oddawać do sieci — w taki sposób, aby było to jak najkorzystniejsze.

    *oprócz tego mają miły, nowoczesny wygląd ;)

    #electromeissner – podoba Ci się obserwuj, nie podoba czarnolistuj ;)

    pokaż spoiler #ciekawostki #energetyka #elektrotechnika #inzynieria #technologia #gruparatowaniapoziomu #oze
    pokaż całość

    •  

      @redownia: W Polsce też można to fajnie zastosować, w szczególności przy elektrycznych autobusach - żeby naładować taki autobus trzeba w krótkim czasie przekazać dużą moc, więc w miarę szybko taki patent też się i u nas przyda.

      Ciekawi mnie tylko żywotność tych akumulatorów. Może @Ksiunc wiesz coś więcej na ten temat?

    •  

      @Meissner z tego co mi wiadomo to mają być akumulatory podobne lub takie same jak te stosowane w autobusach elektrycznych. Wszystko zależy od rodzaju akumulatorów, warunków i cyklów ładowania. Obstawiał bym że 5000tys cykli ładowania zmniejszy pojemność o 1/3, ale testów jeszcze nie robiliśmy.
      To trochę taka melodia przyszłych kilku lat, targi Energetab pokazały, że zainteresowanie jest, cena na pewno odstrasza, ale wraz z wzrastającym zapotrzebowaniem na ładowarki to kwestia czasu aż zaczną się takie SPSy pojawiać wokół nas. pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Wraz z dzisiejszym porankiem na stronie głównej Wykopu wylądował fajny i interesujący filmik na temat nadprzewodnictwa (LINK). Zjawisko to może mieć wiele potencjalnych zastosowań. Jednym z ciekawszych jest SMES, czyli nadprzewodnikowy zasobnik energii.

    W jednym ze swoich tekstów pisałem już, jak trudno jest zmagazynować energię elektryczną. Głównie w tym celu wykorzystujemy akumulatory. Jednak już nie od dziś wiadomo, że energię można zgromadzić w polu magnetycznym cewki. Tyle że zwykłe cewki są wykonane z przewodników — jak popłynie przez nie prąd, to istnieje rezystancja i mamy straty, co nie jest fajne. A co jakby zrobić taką cewkę z nadprzewodnika, materiału, który w określonych warunkach nie ma rezystancji? Wtedy historia nabiera kolorów.

    Przyjrzyjmy się dokładniej idei takiego akumulowania energii. Polega to na tym, że cewkę wykonaną z nadprzewodnikowego drutu umieszczamy w bardzo niskiej temperaturze i pozwalamy, aby płyną przez nią stały prąd elektryczny. Ten prąd nie znika, bo nie ma rezystancji, a powoduje „naładowanie cewki”, czyli utworzenie stałego pola magnetycznego. Energię z pola magnetycznego możemy bez problemu odzyskać, gdy akurat jest nam potrzebna.
    SMES'y mają wiele zalet. Między innymi mają krótki czas ładowania i rozładowania. Cechują się dużą wydajnością i niskim współczynnikiem strat. Poprawiają też stabilność sieci zasilającej. Mogłyby mieć zastosowanie na przykład w przemyśle motoryzacyjnym.

    Co ciekawe mimo stosunkowo dużych kosztów, które wiążą się z ochładzaniem nadprzewodników SMES'y są produkowane przemysłowo i już znajdują komercyjne zastosowanie w sieciach elektroenergetycznych w USA. Prace badawcze nad nadprzewodnikowymi zasobnikami energii są prowadzone w zachodniej Europie, Japonii, Rosji, Korei, Chinach, jak również i w Polsce między innymi na Politechnice Lubelskiej.

    #electromeissner – podoba Ci się obserwuj, nie podoba czarnolistuj ;)

    pokaż spoiler #energetyka #elektrotechnika #elektronika #elektryka #technologia #gruparatowaniapoziomu #nauka #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    Nagroda Berlińska

    W czwartek 8 grudnia 1864 roku James Clerk Maxwell podał równania opisujące fale elektromagnetyczne, które odkrył na podstawie matematycznych rozważań. Jednak nie było wiadome, czy fale te mają zastosowanie w praktyce, czy są tylko teorią matematyczną.

    Sprawa ta była na tyle dyskutowanym tematem, że w 1879 roku Hermann von Helmholtz ogłosił konkurs, którego zwycięzca miał za pomocą doświadczenia pokazać, czy fale elektromagnetyczne rzeczywiście istnieją, czy jednak nie. Zwycięzca konkursu miał otrzymać nagrodę 100 dukatów, która była zwana Nagrodą Berlińską.

    Za rozwiązanie tego problemu zabrał się niemiecki fizyk Heinrich Hertz. Zbudował specjalny obwód elektryczny, zbudowany ze źródła zasilania, wyłącznika i cewki. W jednym miejscu miał też przerwę, przez którą przeskakiwały iskry. Zauważył, że gdy w pewnej odległości postawi drut wygięty w kształcie okręgu, zakończony dwoma kuleczkami to również i w tej niewielkiej przerwie między kulkami pojawi się iskra. W ten w 1887 roku osiem lat po ogłoszeniu konkursu udowodnił doświadczalnie, że fale elektromagnetyczne rzeczywiście istnieją.

    Sam Hertz nie był jednak optymistycznie nastawiony do swojego odkrycia. W 1890 roku powiedział „Nie sądzę, aby fale elektromagnetyczne, które odkryłem, będą miały jakiekolwiek praktyczne zastosowanie”. Dzisiaj mógłby się lekko zdziwić.

    #electromeissner – podoba Ci się obserwuj, nie podoba czarnolistuj ;)

    pokaż spoiler #elektrotechnika #fizyka #nauka #gruparatowaniapoziomu #historia #ciekawostki
    pokaż całość

    GIF

    źródło: 25.media.tumblr.com (692KB)

  •  

    Norwegia posiada piękne krajobrazy, majestatyczne góry i wartkie rzeki. Dzięki swoim walorom geograficznym aż 98% energii elektrycznej jest wytwarzanej w elektrowniach wodnych. Nie dość, że kraj ten opiera swoją energetykę na odnawialnych źródłach energii, to również jest jednym z największych magazynów energii elektrycznej na świecie.

    Stosunkowo trudno zmagazynować duże ilości energii elektrycznej. Często stosuje się do tego celu akumulatory, chociaż używane są również inne technologie takie jak CAES*. Jednak około 99% energii na świecie jest zgromadzonej w postaci spiętrzonej wody w elektrowniach szczytowo-pompowych, które możemy znaleźć właśnie w Norwegii.

    Energia potencjalna wody pozwala na swobodne korzystanie z niestabilnych źródeł energii takich jak energia wiatru czy słońca. Wykorzystują to Norwedzy, którzy inwestują w elektrownie wiatrowe, między innymi do 2020 roku ma w Norwegii powstać największa farma wiatrowa w Europie, w regionie Sør-Trøndelag.

    Dużą zdolność do magazynowania elektryczności w Norwegii dostrzegły również inne europejskie kraje opierające swoje gospodarki na odnawialnych źródłach energii. Niemcy czy Dania, które w dużym stopniu używają turbin wiatrowych do wytwarzania prądu elektrycznego, posiadają połączenie energetyczne liniami HVDC, dzięki czemu w wygodniejszy sposób mogą wykorzystywać zieloną energię wyprodukowaną w swoich państwach.

    *CAES - Compressed Air Energy Storage

    #electromeissner – podoba Ci się obserwuj, nie podoba czarnolistuj ;)

    pokaż spoiler #energetyka #elektrotechnika #oze #norwegia #gospodarka #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: hydroworld.com

    +: 1..2, rocky_b +13 innych
Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów