•  

    #lpg #mechanika #auto

    ... co ja czytam....?

    Przykładem firmy, która była wieloletnim użytkownikiem autobusów zasilanych gazem płynnym (i nadal nim pozostaje) jest Miejska Komunikacja Samochodowa w Dębicy. Pomysł wprowadzenia LPG jako paliwa miejskiego był dość prozaiczny i wynikał z kłopotów z opanowaniem emisji sadzy silników o zapłonie samoczynnym w eksploatowanych w MKS Dębica autobusach miejskich. Pomimo wykonywanych napraw i regulacji ówcześnie stosowana technologia zasilania silników Diesla (lata 90. XX w.) nie pozwalała na skuteczne wyeliminowanie zjawiska dymienia.
    MKS DębicaKomora silnikowa Jelcza 120

    Zdecydowano się zatem na adaptację używanych w przedsiębiorstwie autobusów na zasilanie LPG. Pierwszymi gazowymi pojazdami w taborze MKS Mielec były: Jelcz PR110 i Autosan H9-35.

    MKS DębicaJeden ze zbiorników do magazynowania LPG. Zastosowano armaturę rozdzieloną (typu holenderskiego)

    Autobusy kwalifikowały się do naprawy głównej w ramach której wykonano modernizacje silników oraz dostosowanie kratownicy do zabudowy zbiorników gazowych. Jednostki napędowe odprężono (zmniejszono stopień sprężania przez zwiększenie komór spalania w tłokach), zastosowano gazowy układ zasilania (mieszalnikowy), do którego dopływ gazu był regulowany za pomocą silnika krokowego sterowanego przez centralę elektroniczną (instalacja gazowa II generacji). Dodatkowy sterownik obsługiwał pracę układu zapłonowego (świece zapłonowe umieszczono w otworach wtryskiwaczy). Za adaptację pojazdów do zasilania gazowego była odpowiedzialna firma NGV Autogas z Krakowa.

    AUTOBUSEM TEŻ BIEDA!
    A przecież nowe autobusty też sa zasilane gazem

    Żródło
    http://gazeo.pl/informacje/samochody/uzytkowe/Ciezki-transport-na-LPG,artykul,1518.html

    Wpis sprowokowany troll-wynurzeniami użytkownika @Magdalie w temacie o LPG:

    Nie? Po prostu nie jestem grażyną z gówno autem, która kozaczy na drogach, a nie stać jej na benzyne

    To, że wolno myślisz to nie moja wina. Nie sądzisz chyba, że mając nowiutkie auto żebrałabym o montaż lpg...chyba bym się ze wstydu spaliła mówiąc, że "chcę jeździć na gaz".

    Jak chcesz to jeździj nawet na modlitwę i ziemniaki. Ja nie będę ryzykowała swoim zdrowiem i życiem jak i moich pasażerów dla 3k oszczędności rocznie. Jak cię na samochód nie stać to jeździj autobusem.