•  

    Mirki stworzymy jakąś listę, jak odsiać lipne auta i sprzedających już przez internet zanim pójdziemy oglądać auto. Ja zacznę

    -numery rejestracyjne warto wpisać w Google, często przy markach typu BMW, , Audi (akurat te lubię najbardziej) są negatywne komentarze o kierowcy - wtedy od razu wiadomo, że cwaniak będzie kombinować, a auto było przykładowo upalne na światłach

    -pisanie w tytule "klima", "okazja", "stan igła", "długie opłaty", "wymieniony rozrząd"
    Tylko Janusz w tytule zachwala sprzęt, jak upośledzony marketingowe. Jak chcesz klimatyzację to zaznaczasz to w opcjach wyszukiwania, a nie szukasz po tytułach jakoby to był główny atut, dodatkowo skoro aż tak sprzedający chwali się tą cechą, to może próbuje odwrócić od czegoś uwagę? Dodatkowo długie opłaty i wymiana rozrządu, już widzę jak sprzedający specjalnie idzie na naprawy i wykupuje oc, żeby klient nie musiał się o to martwić i za to płacić :)
    Co do "okazji" w tytule, to każde auto sprzedającego jest dla niego wieeeelką okazją ( ͡º ͜ʖ͡º)

    A wy czym możecie się podzielić?

    #motoryzacja #motocykle #samochody #mechanika #mechanikasamochodowa #niebieskiepski

    •  

      @Wariat_Z_Mokra_Glowa z tym rozrządem i oc to nie tak do końca. Ja miałem ibizę i chciałem ją sprzedać za chwilę, a akurat musiałem zrobić te rzeczy. Ale fakt faktem bez sensu jest wpisywanie tego w tytuł.

    •  

      @Wariat_Z_Mokra_Glowa poza tym wkurwia mnie jak ktoś sprzedaje BMW E46 TANIO a na zdjęciach lanos... od razu zgłaszam. No i często trafiały też się ogłoszenia bez zdjęć wnętrza. W każdym z przypadków jak typ mi dosyłał zdj to okazywało się, że coś jest popsute, albo że fotele podarte itd.

    •  

      @Wariat_Z_Mokra_Glowa: ale stos pierdolin o.O

      Nie jestem handlarzem a zawsze wpisuje w tytule jego zalety w postaci wyposażenia dodatkowego aby wyróżnić go od konkurencji. Często też sprzedawałem samochód że zrobionym rozrządem bo jest to zwykła wymiana eksploatacyjna i nie przygotowuje się na sprzedaż auta trzy lata z chujem w ręku żeby dojebać go do końca tylko wymieniam rozrząd i jak za kilka miesięcy znajdę sobie alternatywne auto to oczywiście ze nie omieszkam o tym wspomnieć w ogłoszeniu bo jednak nie jest to mała kwota a zdejmuje problem z głowy następnego nabywcy.
      Widzę że kolega to jeden z tych ruchaczy teoretyków co po zdjęciach w internecie szuka auta i sprawdza w tle i lokalizacji do czego się dojebać bo pewnie handlarz xD

    •  

      @Wariat_Z_Mokra_Glowa: A jak masz ogłoszenie na OLX i tam nie ma np opcji wyposażenia do wyboru? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Zresztą - chyba normalne, że jeśli np tuż przed sprzedażą ogarnąłem jakiś kosztowny temat to wymienię to jako zaletę, która ma usprawiedliwić cenę auta? Tak samo OC - nie masz wyboru, kiedy je kupujesz, jak kończy się termin to musisz je wykupić i chyba nic dziwnego, że sprzedający wspomina o tym, że poniósł parę stówek takiego kosztu?
      Moim zdaniem dobra koncepcja, ale miejscami trochę się przypierdalasz na siłę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Jeszcz dopisze na szybko :
      Brak opisu i magiczne "więcej info telefonicznie" - wtedy wiadomo, że jełop nawet opisu nie umie poprawnie napisać to tym bardziej jak niby potrafił utrzymywać auto w dobrym stanie technicznym xD

    •  

      @Wariat_Z_Mokra_Glowa: Z tymi opłatami to bym się tak nie sugerował. W kwietniu kończy się ubezpieczenie jednego z moich samochodów, kwota na papierku poprzedniego właściciela ponad 10.000PLN. Każde ubezpieczenie po sprzedaży pojazdu można anulować, dostaje się zwrot a nowy właściciel musi dopłacić. Wykupiłem ubezpieczenie płatne w ratach comiesięcznych (mBank), rata około 70zł dla mnie. Auto idzie na sprzedaż maj-czerwiec (kabriolety mają wtedy szczyt cenowy). Tak czy tak wycofałbym ubezpieczenie, opłaty od rozbicia na raty to jakieś 8zł/mc. Za 16 zł nie blokuję całej kwoty ubezpieczenia, mogę nią trochę poobracać w tym czasie.

      Często jest tak, że jak dokładnie opiszesz samochód i wszystkie jego wady i zalety to kontakt kończy się na telefonie a ogłoszenie po 2,3 dniach spada tak daleko na OLX, że już nikt tego nie ogląda albo zakłada, że sprzedany. Lepiej napisać, że więcej info przez telefon i zaprosić do oględzin a na miejscu negocjować cenę. Pierwszy klient jest najlepszy.

    •  

      @MrEngineer: Z moimi autami, które sprzedawałem zawsze było tak - jak się rozpisałem szczegółowo, co zostało naprawione, co jeszcze jest do naprawy, to wyświetleń było od cholery, a nie dzwonił nikt. Za to dzwoniło wielu ludzi, którzy auto znaleźli na mieście i dzwonili bo widzieli kartkę na szybie - za dużo informacji odstrasza ludzi, ludzie nie chcą wiedzieć, co jest z autem nie tak, chcą usłyszeć, że "nic nie stuka, nic nie puka" i chcą wierzyć, że zrobili super biznes ¯\_(ツ)_/¯ Dlatego też handlarze nie wymarli jeszcze śmiercią naturalną, tylko dalej cisną wały ludziom...

    •  

      Niemiec płakał jak sprzedawał do samej granicy gonił, dziadek był to, do kościoła tylko jeździł pod kocem w ciepłym garażu trzymał. Nic nie bite, idealnie zachowane igiełka. Panie perfekt, bo kupowałem dla żony, a sobie lipy bym nie wziął, ale żonie kolor nie odpowiada i jeździć nie chce to sprzedaję. Ogólnie bierz Pan, bo na dzisiaj już mam 3 innych klientów i jak nie weźmiesz to kto inny zabierze, a drugiego takiego nie trafisz.