•  

    Mam od jakiegoś czasu wrażenie, że mam kontrolę nad tym co się dzieje w okół mnie. Nie zrozumcie mnie źle. Nie to, że jestem jakimś egoistą, czy Bogiem, ale nie mogę pozbyć się uczucia, że jeżeli coś zajmuje mój umysł w życiu, to doświadczam tego jak najwięcej, a jeśli to znika... to znika również z rzeczywistości. Dziwnie brzmi, wiem, ale pozwólcie, że wytłumaczę inaczej, poprzez przykłady:

    1. Kiedyś mocno interesowałem się zespołem Nightwish, słuchałem ich muzyki codziennie, potem kiedy mi się znudziła, to przestałem ich słuchać ... i w tym samym czasie oni sami zaczęli być mniej popularni, mniej komercyjni, pojawiały się głosy, że ich muzyka to już nie to samo, zespół stracił niektórych członków itp.

    2. Na #filmweb obserwowałem gościa o nicku Impactor, który udzielał się na form Pasji i studiował posty dotyczące wiary w Boga. Miał on dosyć bogatą argumentację, toteż również chętnie się udzielałem, tematy tętniały życiem. Jakiś czas potem sobie odpuściłem. I co? I w tym momencie na filmwebie o Impactorze ni widu ni słychu....

    3. Niektórzy youtuberzy których oglądałem, jak Rojo, czy Czarne Owce. Czasy ich świetności były wtedy, kiedy ich dużo oglądałem i mocno śledziłem. Kiedy z różnych względów przestałęm to robić, to owce przestały nadawać, a Rojo poszedł w innym kierunku

    4. Dużą moją uwagę w pewnym okresie przykuwały #gmv do muzyki trailerowej. Niestety wraz z moim odejściem od tej tematyki, to temat również umarł na yt.

    5. Mój kolega rzucił szkołę i poszedł pracować do firmy, do której zaprosił również mnie jako asystenta. Pracowałem więc tam koło 4-5 miesięcy i w tym czasie naprawdę mocno angażowałem się w tamtejsze projekty, zadania czy spotkania towarzyskie. Wychodziliśmy na spotkania, graliśmy w kręgle, czy piliśmy piwko. Niestety z przyczyn studiów musiałem zrezygnować z owej pracy, a więc i z spotkań, kolegów no i fajnej pensji. Nie minęły 3-4 miesiące, a firma splajtowała (teraz tam jakiś sklep jest), koledzy się wykruszyli, kręgielnie do której chodziliśmy zamknęli, a kolega, który wtedy mnie zaprosił - wyjechał za granicę za chlebem.

    6. Kiedyś mocno uwielbiałem zimę, uwielbiałem sanki, uwielbiałem jeździć na narty, zabawa z tym związana była nieopisaną przyjemnością. Aż w końcu któregoś roku, po prostu poczułem, że nie mam ochoty na tego typu rozrywkę i w zasadzie śnieg mi do niczego nie potrzebny. Od tego czasu zimy są coraz cieplejsze a śnieg pada coraz rzadziej, nie są to te zimy, co pamiętam.

    7. Seriale oraz filmy, które są kontynuacjami z lat, kiedy je uwielbiałem, teraz są średniakami.

    8. Uwielbiałem #diablo3. Jednak w momencie, w którym przestałem w to młucić, gra również umarła, a nowego dodatku jak nie było tak nie ma

    9. Kiedyś dla śmiechu wkręciłem sobie, że cukierek którego zjem to narkotyk, który wywołuje zawał serca. Tego samego dnia zasłabłem w autobusie, lekarze stwierdzili bardzo niskie ciśnnienie krwii.

    10. Nie tylko Diablo III, ale inne gry, które mam wrażenie umarły wraz z tym jak straciłem swoje zainteresowanie nimi, jak choćby seria Fallout, gdzie długo czekałem na czwórkę, ale w pewnym momencie przestałem się jarać i akurat wtedy wypuszczono grę, która okazała się porażką, w tym i dla mnie.

    11. Miałem przez jakiś czas zajawkę na dubstep. Słuchałem głównie komercyjnego ścierwa, jednak lubiłem to i sprawiło radość w słuchaniu. Potem jak faza mi przeszła, to zamknęli chyba z 2-3 kanały na yt, skąd brałem muzykę, a taki skrillex przestał robić tak często swoją muzykę.

    12. Za czasów szkolnych uwielbiałem biegać na boisku niedaleko mojego domu. I nie tylko ja, w godzinach wieczornych na trening przychodziły też inne osoby, z niektórymi nawiązałem nawet bliższą znajomość. Przeprowadzka sprawiła jednak, ze nie uczęszczałem już na to miejsce. 2 tygodnie po przeprowadzce owe boisko zostało rozkopane i zmienione na orlik.

    13. Któregoś dnia rozmyślałem nad swoim życiem i doszedłem do wniosku, że brakuje mi prawdziwego przyjaciela, z którym będę mógł pogadać, pośmieszkować i ogólnie wyspowiadać się z całego życia. Pragnąłem tego z całego serca. Nie minęły 3 dni, a na facebooku zaprosił mnie mój znajomy z podstawówki, który wrócił do Polski. Dziś jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi.

    A to tylko naprawdę nieliczne przykłady. Jest tego mnóstwo, ale życia by mi nie starczyło by to wszystko opisać. Może sobie coś wmawiam, może to tylko zbieg okoliczności, może po prostu szukam przyczyny i skutku tam, gdzie go nie ma.

    A może jest coś więcej? I rzeczywiście my jako jednostki mamy moc sprawczą w postaci naszego umysłu?

    #filozofia #psychologia #paranormalne #medytacja #swiadomosc #samoswiadomosc #mozgrozjebany #wiara #bog #wyznanie

    •  

      @Devion: Doświadczasz czegoś, co nazywa się #prawoprzyciagania . Zobacz sobie film SECRET z 2005 roku, a zrozumiesz o co chodzi. Najwyraźniej twój umysł ma mocną moc sprawczą. Skoro zdajesz sobie z tego sprawę, to użyj tego do osiągnięcia swoich celów. Zacznij medytować, albo wprowadź się w trans i np. wizualizuj sobie coś, czego pragniesz. Skup się na tym całym sercem. A prawo przyciągania ci pomoże. Opisz też tę historię na Reddicie w sub/lawofattraction

    •  

      Na pierwszy rzut oka zbieg okoliczność, ale jak OP mówi że to tylko nieliczne przykłady to może mieć to głębsze znaczenie.

    •  

      Myślę, że po prostu nie jesteś rodzajem hipstera, który zawsze musi się wyróżnić z tłumu, tylko interesujesz się zawsze tym samym co Twoje otoczenie. Zespół stał się mniej popularny, ludzie już go tak nie słuchali więc i Ty przestałeś. Rojo zaczął wrzucać słaby content, więc zrezygnowałeś z oglądania tak jak i inni. Pada mniej śniegu, natomiast jest ku..sko zimno, więc nie dziwota, że nikomu nie chce się iść na narty.

    •  

      @Devion: to całkiem normalne zjawisko. To o czym myślisz, pragniesz prędzej czy później się pojawi. Myśli mają ogromną siłę sprawczą. Zresztą to my kreujemy swoją rzeczywistość i tylko od naszych myśli i naszych wyborów wygląda tak nie inaczej. "Potęga Podświadomości" książka. Przeczytaj.

    •  

      @Devion: po prostu mylisz przyczyny ze skutkami.

    •  

      @Devion: Prawo przyciągania albo selektywne wybieranie informacji przez mózg z otaczającej nas rzeczywistości.

    •  

      @Devion: Większość tych przykładów pokazuje, że dana rzecz podobała ci się wtedy, kiedy wywoływała naprawdę spore zainteresowanie, a kiedy minęły jej czasy świetności, twoje zaangażowanie zmalało, jak i reszty tych ludzi. Inna sprawa to to, że podświadomość ma ogromny wpływ na to, co się wokół nas dzieje. Będziemy o czymś myśleć i podświadomie ukierunkowywać swoje działania tak, aby faktycznie się to stało. Kwestia intuicji i podświadomości.

    •  

      @Meferius @TheAwaken #prawoprzyciagania

      czytałem potęgę podświadomości, wg. mnie ta książka to ścierwo wypełnione dowodami anegdotycznymi, ponoć autor napisał więcej książek tego typu

      kiedyś jak jechałem pociągiem podbił do mnie jakiś gość (akurat wtedy to czytałem) i mi opowiada historię swojego życia jak to ta książka i inne zmieniły jego światopogląd, że jest na którymśtam poziomie czegośtam,

      tak jakby ktoś po przeczytaniu Biblii powiedział że jest zbawiony bo uwierzył, ale to żaden dowód

      @Devion: a jeśli chcesz spojrzeć na to z naukowej strony to przeczytaj np. "Pułapki Myślenia"

    •  

      @TheAwaken: Nawet jeśli prawo prz. to fakt, to działa na zasadzie grawitacji, czyli jest i koniec a nie że ja mam na coś wielki wpływ. Na świecie są dziesiątki milionów ludzi zarażonych manią "pozytywnego myślenia". To prawda myśli mogą mieć moc sprawczą, ale tylko jeśli są osadzone głeboko w rzeczywistości, tzn. w wydarzeniach co najmniej minionych (a możliwe, że i przyszłych). Koniec końców, mi też często "wyskakują" takie ciekawe sploty okoliczności, ale na nie większego wpływu nie mam, mogę jedynie obserwować i się czasem zadziwić, czy nawet pośmiać, ale nie oszukujmy się - tego czego (przeważnie) normiki chcą najbardziej, czyli kobiet i pieniędzy nie wyczarujesz tym spsobem, a zwykłym codziennym działaniem. Tak się rozpisałem, bo kiedyś przebadałem ten temat i coś o tym wiem.

    •  

      @Devion: przemysl wizyte u psychiatry i powiedz mu ze masz myslenie magiczne. I mowie to calkiem powaznie.

      @addendum: @czekoladaisport: @negatyw: @Meferius: wezcie sie zastanowcie troche nad soba, sratytaty zmienianie rzeczywistości myslami, tak jak w tym bekowym filmie secret. To jest myslenie magiczne, jest to jeden z objawow choroby psychicznej.

    •  

      @Devion: jest coś też takiego jak koletywna świadomość (nie mylić z pseudonaukową wersją) - na nasze życie wpływ mają światowe trendy (coś jak na giełdzie), ponieważ obecnie żyjemy w erze informacji i de facto nasze myśli i emocje są często podporządkowane trendom (począwszy od trendów na wykopie, przez media głównego nirtu, skończywszy na trendach myślowych w rodzinie) czysta socjologia

    •  

      @PtactwaWiele: widać że nie przeczytałeś/zrozumiałeś moich wpisów panie sraty taty

    •  

      @PtactwaWiele: myślenie magiczne to fakt, jest złe, ale z kolei stanie po stronie hejterów i konserwatywnych naukowych propagandystów ery materializmu też jest złe bo zawęża horyzonty

    •  

      @PtactwaWiele: do mnie to piszesz? Do lwa kur&a do lwa?

    •  

      @PtactwaWiele: chyba nie zrozumiałeś tego, co napisałam. Nie mam na myśli zmieniania rzeczywistości, a to, że myśląc o czymś podświadomie nastawiamy się na to i działamy w tym kierunku. Sama uważam, że to co opisał OP to kwestia przypadku i podążania za trendami, ale na pewne rzeczy, jak np. z cukierkiem, mógł się sam nakręcić.

    •  

      @Devion to ja poproszę o zdanie klasy że średnią 4.00 ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      1. Kiedyś mocno interesowałem się zespołem Nightwish, słuchałem ich muzyki codziennie, potem kiedy mi się znudziła, to przestałem ich słuchać ... i w tym samym czasie oni sami zaczęli być mniej popularni, mniej komercyjni, pojawiały się głosy, że ich muzyka to już nie to samo, zespół stracił niektórych członków itp.

      @Devion: No bo znudziła się nie tylko Tobie, ale innym też. Powstawanie trendów muzycznych jest w sumie dosyć ciekawe. Dlaczego nagle wszyscy jarali się takim Despacito, albo Gangnam style? To samo z innymi trendami. Niektórzy ludzie, mam wrażenie są trochę bardziej "memiczni". Co by nie zrobili, to trafiają w gusta ogółu, kreują trendy. Tak samo może Ty jesteś typem człowieka, który umie się odnaleźć w tematach na czasie. Tak jak pisał @czekoladaisport: "kolektywna świadomość".
      Ja na przykład najczęściej trafiam na jakiś film, zespół itd. gdy on już jest mniej popularny (ewentualnie u samego szczytu).

      Co do firmy w której pracowałeś - no cóż, może byłeś na tyle dobry, że bez Ciebie sobie nie poradzili.

      Co do zimy - najbardziej creepy.

      Myślę, że tendencja do takiego myślenia, że od tego co sobie pomyślisz zależy świat jest troszkę niebezpieczna (przykład: cukierek - narkotyk, ciało mocno zadziałało na twoją sugestie). Obyś nie poszedł w jakieś imaginacje. Ja polecam zawsze dystans do swoich myśli, szczególnie takich, które nie wydają się normalne.

    •  

      @Devion: a policzyłeś wszystkie te rzeczy które lubiłeś i które się nie zmieniły? Myślę podobnie jak @PtactwaWiele:, że to myślenie magiczne, sam ułożyłeś sobie w głowie te fakty które akurat pasują do tezy o jakiejś Twojej ingerencji, a to tylko koincydencja

    •  

      @Devion: Zmieniła się narracja w Twoim życiu. Każdy z nas doświadcza wielu zjawisk, ale żeby życie miało sens muszą się one jakoś ze sobą wiązać, a by tak się stało często sami musimy nadać im znaczenie. Życie samo w sobie jest dość chaotyczne, za wiele spraw odpowiedzialny jest przypadek.

      Na świecie żyje już chyba ponad 7 miliardów ludzi. Powiedzmy, że jedna z nich zaczyna w krótkim czasie doświadczać serii nieszczęść: zostawia ją partner, traci pracę, zapada na chorobę i jeszcze umiera ktoś bliski. Statystycznie jest to całkiem realne. Jednak dla osoby osoby doświadczonej jest to niewiarygodne, nie do przyjęcia, zaczyna ona szukać wytłumaczenia i może na przykład wytworzyć narrację, że została wybrańcem Boga, drugim Hiobem, który jest poddawany próbom (jeśli ta osoba akurat jest wierząca). W takiej narracji wszystkie pozytywne zdarzenia mogą być wypierane z pamięci, niezauważane, tak by opowieść pozostała spójna.

      Ale dotyczy to też bardziej błahych spraw. Ty połączyłeś kilkanaście faktów z Twojego życia w jedną opowieść. Dlaczego akurat takie wyjaśnienie jakie przedstawiłeś i takie wydarzenia jakie dobrałeś są dla Ciebie ważne nie mnie dociekać. Natomiast z pewnością było też wiele zdarzeń w Twoim życiu, które nie pasują do tej historii, tylko dla spójności opowieści je pominąłeś (nie twierdzę, że celowo, taki proces przebiega raczej podświadomie).

    •  

      @Devion KIM JESTEM? Widzę obiekty, ale nie jestem tymi obiektami. Kim jestem? Doświadczam emocji (mam emocje), ale nie jestem tymi emocjami. Kim jestem? Mam pragnienia, ale nie jestem tymi pragnieniami. Kim jestem? Myślę, ale nie jestem moimi myślami. kto myśli? Kim jestem Nie moje: Śri Ramana Maharishi Ciekaw jestem co zostanie (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      @Devion mózg działa selektywnie, jak o czymś nie myślimy to tego nie zauważamy. Np. Nigdy nie zauważyłem Peugeota 6008, w momencie gdy zainteresowałem się jego zakupem przez dwa tygodnie codziennie widywalem ich po kilka.

    •  

      Mam po prośbę...

      pokaż spoiler Popykaj trochę w Half Life 2 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Devion: Przeszedł bym się z tym do psychoterapeuty/psychiatry. Nie zrozum mnie źle. Nie mam na myśli, że jesteś wariatem. Może to po prostu taki jesteś, że dopatrujesz się wielu różnych związków między różnymi zdarzeniami, a mogą to być początki poważniejszej choroby psychicznej, a mogą to być to po prostu schematy myślowe, które utarły się przez całe Twoje życie a są stosunkowo niegroźne.

      pokaż spoiler Sam chodzę do psychiatry jakby Cię to miało pocieszyć, ale z innych powodów. Rozwiązywałem kiedyś test na zaburzenia osobowości i choroby psychiczne i padło tam pytanie właśnie o coś takiego o czym piszesz.

    •  

      @Meferius: @Pashontka: @patryk-dobrzynski: @TheAwaken: @negatyw: @addendum: @tlaziuk: @memento_mori: @Figa-z-makiym: @szuineg: @Dawidk01: @TypowyDaltonista: @PtactwaWiele:

      Baaardzo dziękuję wam za odpowiedzi. Pozwoliły mi spojrzeć na sprawę z trochę innej, bezpieczniejszej perspektywy. Nie ukrywam, byłem mocno przestraszony całą sytuacją, doprowadziło to nawet w pewnym momencie do paranoii, jednak wygląda na to, że obrałem sobie podświadomie pewną narrację i dopasowuję nieistniejące puzzle. Nigdy się z nikim o tym nie podzieliłem, bałem się wyśmiania prosto w twarz. I paradoksalnie widocznie takiego lepa w polik potrzebowałem. Kamień z serca, muszę sobie teraz to wszystko w głowie poukładać. Dziękuję wszystkim i pozdrawiam.

    •  

      @Devion: to co napisałeś jedynie dowodzi, że masz takie same preferencje, jak większość ludzi. Jeśli coś cię przestaje interesować, to znika, tak, dokładnie na tym polega popularność ludzi i zjawisk.

      +: dorrita
    •  

      @Devion jesteś klasycznym przykładem nornika. Interesujesz się tym co wszyscy i co jest aktualnie trendy.

    •  

      @Devion: po prostu płyniesz z falą i tym co jest aktualnie popularne czy wartościowe jak praca z której uciekłeś bo podejrzewałeś że wszystko rypnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Devion: Myślenie magiczne jest jednym z elementów schizofrenii z tego co kojarzę.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Devion:

      14. Kiedyś podzieliłem się swoimi zdolnościami na takiej popularnej stronce qichouchou.com i kilku użytkowników mnie wyśmiało i kazało się leczyć. I wiecie co? Nigdy już potem nie pisali na tym portalu, słuch o nich zaginął, ja przestałem tam wchodzić, a qichouchou.com jakiś czas potem zamknęli

      xD

      A tak poważnie to już dostałeś masę odpowiedzi, ja jeszcze rzucę jednym terminem jak http://pl.wikipedia.org/wiki/Synchroniczno%C5%9B%C4%87

      Ze swojej strony mam jedno pytanie, jak się nazywa termin kiedy np. wydaje się komuś, że jakimś "magicznym" sposobem pojawiają mu się w rzeczywistości pewne rzeczy, o których myślał/czytał i nagle je ciągle widzi wokół siebie, nie wiem np. pewne liczby, samochody w określonych kolorach czy może dziewczyny o określonym kolorze włosów, a tak naprawdę ta częstotliwość się nie zmieniła, ale po prostu zaczął na to zwracać uwagę?

    •  

      @Qwik3:

      Myślenie magiczne jest jednym z elementów schizofrenii z tego co kojarzę.

      może i tak, ale schizofrenia raczej nie jest jednym z elementów myślenia magicznego.

      @Devion:

      Nie ukrywam, byłem mocno przestraszony całą sytuacją, doprowadziło to nawet w pewnym momencie do paranoii

      No i właśnie niepotrzebnie według mnie. Odczuwasz pewne zjawisko. Ono samo w sobie raczej nie jest złe, ani dobre, po prostu skądś się wzięło. W tym wątku poruszyliśmy takie kwestie jak błędy myślowe, ale też niektórzy stwierdzili, że to o czym mówisz po części może być fajnym przykładem ciekawych zjawisk, takich jak trendy (muzyczne, filmowe).
      (Pisałem kiedyś o czymś podobnym.)
      Warto właśnie tak czasem według mnie w takich sytuacjach porozkminiać dlaczego tak się dzieje (myślę, że wykop i jest nawet może nie najgorszym miejscem do tego), zamiast się bać. Może uda się wtedy wyciągnąć jakieś ciekawe, filozoficzne wnioski ;)

      +: dioxyna
    •  

      @Meferius: @Devion: prawo przyciągania nie istnieje, książka dla debili a jezeli juz to uczestniczysz w nowym MK ULTRA czy jak to tam sie zwie

    •  

      @Devion: oo też tak mam całe życie!
      Myśle o czymś sobie a przez kilka kolejnych dni pełno rzeczy związanych z tym

    •  

      @Devion: Czyli po prostu jesteś dokładnie taki jak każdy, robisz coś jak jest modne i wszyscy to lubią, a przestajesz jak traci popularność. Wszyscy inni którzy oglądali/grali mogą powiedzieć to samo co Ty

    •  

      @Devion: trochę pomieszane ciągi przyczynowo-skutkowe, ale istnieje coś takiego jak wizualizacja. Tez tego doświadczałem w życiu. Najważniejsze to zawsze myśleć co chcemy żeby się stało, a nie zeby coś się nie stało.
      Z głupich przykładów to za gówniaka miałem obsesje na punkcie lego. Zbierałem katalogi z każdego roku. Zbliżały się święta i miałem wybrać prezent od Mikołaja. Wybrałem bazę podwodną z książeczki sprzed 5 lat. Matka powiedziała, że max 200zl. Akurat zachorowałem i dniami się wpatrywałem w ten zestaw na papierze. Jak w końcu wyzdrowiałem to z ojcem pojechałem do sklepu z zabawkami. Na najwyższej polce po środku stał ten przestarzały zestaw - z ceną 199zł xD

    •  

      @Devion Hej kumplu, a ja bym Ci jednak radził zastanowić się nad tym. Ale nie z tej strony, że wszystko w jakimś stopniu kręci się wokół Ciebie. Tylko dlaczego tak myślisz. To może być bardzo niebezpieczne. Nie mówię, że tak jest w Twoim przypadku, ale tak zaczynają się objawy schizofrenii. Czujesz się przyczyną wszystkiego, później weszysz spisku wokół Ciebie, dostrzegasz jakieś nieistniejące powiazania, które godzą w Ciebie. Dobrze kolega @PtactwaWiele proponuje psychiatrę. I to nie znaczy, że jesteś jakiś czubek, nie odbierz tego tak. Po prostu profilaktyka. Lepiej chuchać na zimne ziomeczku.

    •  

      @Devion: za te łagodne zimy masz wpierdol.

    •  

      10. Nie tylko Diablo III, ale inne gry, które mam wrażenie umarły wraz z tym jak straciłem swoje zainteresowanie nimi, jak choćby seria Fallout, gdzie długo czekałem na czwórkę, ale w pewnym momencie przestałem się jarać i akurat wtedy wypuszczono grę, która okazała się porażką, w tym i dla mnie.

      @Devion: aha straszna porażka

      W ciągu pierwszej doby po premierze na platformie dystrybucji cyfrowej Steam sprzedano 1,2 miliona kopii gry, zaś w ciągu tygodnia ponad dwa miliony. W dniu premiery w na Steamie w Fallout 4 grało jednocześnie blisko 470 tysięcy osób, przez co pobiła ona w tej kategorii rekord gier niewyprodukowanych przez Valve Corporation. Wydawca poinformował, że w ciągu pierwszych dwudziestu czterech godzin do sklepów trafiło dwanaście milionów egzemplarzy gry wartych 750 milionów dolarów, a sprzedawcy składają zamówienia na kolejne[48].

    •  

      @Devion: Ok, teraz zniknij moje marnowanie czasu, dobrze?

    •  

      @Devion: jak zacząłem czytać punkt nr.6 to byłem przekonany, że usłyszę o znikających stokach a nawet górach...

    •  

      @Figa-z-makiym: ciałem jesteś i dopóki jesteś to jesteś ...

    •  

      @magda-molek nie identyfikuję się z ciałem, to tylko doczesna forma na zawartość

    •  

      @Devion: mam podobnie ale gdy zaczyna mi na czym zależeć to znika...np. Jak oglądam jakiś mecz albo choćby żużel czy skoki boje się kibicować jakiejś drużynie bo wtedy zawsze przegrywają .. jestem chodząca czterolistna koniczynka ale w druga stronę !

    •  

      @magda-molek: boje się kogoś mocno polubić by mu nie przynieść pecha.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Figa-z-makiym: wierzysz w życie po śmierci?