•  

    Dlaczego podatek przychodowy może nie być dobrym rozwiązaniem dla polskich firm: źródło: Radosław Piekarz

    Idą wybory i dużo się mówi o zmianach w podatkach, w tym wprowadzeniu podatku przychodowego.
    Na obrazku przedstawiono główny problem z tym podatkiem, a poniżej opis:

    "W wersji pierwszej kupujemy szwedzkie śledzie w Biedronce. W wersji drugiej kupujemy polskie śledzie w osiedlowym sklepiku.

    W pierwszym przypadku spółka Jeronimo Martins Distribution kupuje śledzie u szwedzkiego dostawcy zagranicą, zatem podatek obrotowy nie jest pobierany. Śledzie przechowuje we własnych magazynach i własnym transportem dowozi do własnych sklepów. Potem stawia na półkę i sprzedaje klientowi. Mamy więc jedną transakcję na terytorium Polski, łączna wysokość opodatkowania zagranicznej firmy wynosi 2%.

    Przyjrzyjmy się wersji drugiej. Polski producent kupuje w Polsce polskie śledzie, śmietanę, cebulę, przyprawy, słoik z zakrętką, etykietki. Mamy więc całe mnóstwo transakcji w Polsce, wszystkie opodatkowane podatkiem obrotowym. Gotowy produkt sprzedaje dystrybutorowi (druga transakcja). Ten sprzedaje śledzie hurtowniom w całej Polsce (trzecia transakcja). Hurtownie sprzedają osiedlowym sklepikom (czwarta transakcja), osiedlowej sklepiki sprzedają klientom (piąta transakcja). Łączna wysokość opodatkowania polskiej firmy wynosi ok. 10%.

    Powyższy opis jest dość oczywisty dla wszystkich, tych którzy wiedzą jak w praktyce działa biznes w zglobalizowanej gospodarce, mają pojęcie o podatkach i wiedzą na jak bardzo trudne wyzwania napotykają polskie firmy chcące rywalizować z zagranicznymi potentatami. Podatek obrotowy tylko utrudni polskim firmom rywalizację z zagranicznymi graczami."

    Na dole pozostałe problemy z podatkiem obrotowym

    Obserwuj #infog- codziennie ciekawa infografika (gospodarka, społeczeństwo, technologia)

    #gospodarka #ekonomia #prawo #firma #podatki #finanse #polityka

    źródło: maketaxeasier.pl

    •  

      @cieliczka: no ok, a co w wypadku gdy tylko transakcja koncowa (detaliczna) jest tym podatkiem oblozona? Też firmy zagraniczne wychodzą na tym lepiej?

    •  

      @cieliczka: jest takie ryzyko jednak to nie jest takie proste.

      Po pierwsze cały łańcuch aktualnie jest dużo bardziej obciążony fiskalnie niż wspomniane 2proc. Dodatkowo W twoim założeniu podwykonawcami są spółki a nie JDG. Pal licho, nawet jeżeli mówimy o spółce to czesto ten sam dostawca na lokalnym rynku jest dostawcą zarowno biedronki jak i delikatesow Pana Jana. Czyli biedronka teoretycznie ma podobny koszt dostawy.

      Jednak najważniejsze jest to, że duże spółki w teorii mogą skutecznie unikać płacenia jakikolwiek podatków więc w teorii i tak na końcu cena wynosi 100 nie 102.

    •  

      @Koliat:

      no ok, a co w wypadku gdy tylko transakcja koncowa (detaliczna) jest tym podatkiem oblozona? Też firmy zagraniczne wychodzą na tym lepiej?

      Nie, ale wymień mi branże w której producent niczego nie kupuje od innych firm, wszystkie surowce/materiały/półprodukty sam tworzy/wydobywa, same dokonuje dystrybucji i sprzedaży detalicznej.

    •  

      @cieliczka: Ten przykład jest tylko przykładem z nazwy. Z dupy założenia, bez obliczeń. Infografika bez żadnych danych i źródeł by podeprzeć założoną przez autorów tezę. Gorszego 'artykułu' ekonomicznego już od lat nie widziałem ;[

    •  

      @Raa_V:

      jest takie ryzyko jednak to nie jest takie proste.

      W żadnym wypadku nie mówię, że to jest proste. Broń boże!! Dlatego napisałem, że "może" a nie "że jest" złym rozwiązaniem. Duże spółki m.in. dzięki cenom transferowym mają więcej pola do manewrów ale jeszcze więcej duże spółki zagraniczne. Chciałbym zobaczyć poważne wyliczenia wprowadzenia tego podatku. Policzenie efektów jest mega skomplikowane, ale niech ci którzy proponują rozwiązanie pokażą ma co ich stać. Ja jestem otwarty, póki co patrzę na różne argumenty

      +: Raa_V
    •  

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol:

      Ten przykład jest tylko przykładem z nazwy. Z dupy założenia, bez obliczeń. Infografika bez żadnych danych i źródeł by podeprzeć założoną przez autorów tezę. Gorszego 'artykułu' ekonomicznego już od lat nie widziałem ;[

      Spodziewasz się, że na wykop będę wrzucał wyliczenia efektów podatkowych obliczone w modelach CGE czy DSGE z masą matmy i hermetycznym językiem? Tym bardziej, że ich dla naszego kraju nie widziałem.

      Póki co propozycje padają na poziomie ogólnych założeń i koncepcji i ten artykuł się do nich odnosi w prosty i jasny sposób wskazuje problemy. Ktoś mówi, że będzie 2% przychodowy i po sprawie. No to właśnie taki prosty artykuł skuteczny sposób pokazuje, że nie tak szybko.

      Ciężar dowodu leży po stronie tych, którzy proponują takie rozwiązanie. Ja chętnie zobaczę wyliczenia i jestem otwarty na argumenty

    •  

      @cieliczka: również bardzo chętnie bym zobaczył aktualne wyliczenia, oparte na aktualnej sytuacji gospodarczej w pl. Jestem raczej pozytywnie nastawiony bo w teorii pomimo, że nie jest idealny to jednak wygląda na lepszą alternatywe. Kiedyś czytałem felieton RG i brzmial przekonująco...

    •  

      @Raa_V:

      Obecnie mamy takie szambo w podatkach, że intuicyjnie czuję potrzebę radykalnych zmian, zwłaszcza w obecnej sytuacji demograficznej i masowej emigracji. Coś trzeba zmienić bo za 10-20 lat będzie totalnie pozamiatane

    •  

      @cieliczka: czyli taki podatek faworyzuje koncerny które pod jednym szyldem produkują cały produkt. A że u nas nie ma tak dużych koncernów to staniemy się jeszcze bardziej krajem neokolonialnym

    •  

      Spodziewasz się, że na wykop będę wrzucał wyliczenia efektów podatkowych obliczone w modelach CGE czy DSGE z masą matmy i hermetycznym językiem? Tym bardziej, że ich dla naszego kraju nie widziałem.

      @cieliczka: Spodziewam się, że jeśli dajesz jakąś tezę to dane potwierdzające tę tezę będą trochę bardziej wartościowe niż RYBKA + SAMOCHODZIK = 102

      Ktoś mówi, że będzie 2% przychodowy i po sprawie. No to właśnie taki prosty artykuł skuteczny sposób pokazuje, że nie tak szybko.

      No właśnie ten artykuł nie pokazuje nic. Zwłaszcza, że w Polsce mamy branże w z których można by wyciągnąć dane nt podatku przychodowego i pokazać jak to działo przed jego wprowadzeniem i po na przykładziie branży rolnej czy leśnej.

      Ciężar dowodu leży po stronie tych, którzy proponują takie rozwiązanie. Ja chętnie zobaczę wyliczenia i jestem otwarty na argumenty

      Skoro ktoś pisze artykuł i stawia tezę, że podatek przychodowy jest gorszy to chyba na nim ciąży udowodnienie tej tezy. Jeśli wypowiada się nt ekonomii i podatków to sorry ale przykład rybka + ciężarówka = 102 i rybka plus ciezarowka plus ciezarowka = 108 to jest poziom przedszkola a nie kurwa dyskusji na tematy ekonomiczne. A argumenty zawarte w tekście to nie żadne argumenty tylko czyste gdybanie i wróżenie z fusów coś na zasadzie "może tak być".

      Kurwa trochę powagi. Mówienie o czymś takim bez danych, liczb, przykładów z historii, innych gospodarek to po prostu pierdolenie jak płaskoziemcy o kopule.

    •  

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol:

      Skoro ktoś pisze artykuł i stawia tezę, że podatek przychodowy jest gorszy to chyba na nim ciąży udowodnienie tej tezy. Jeśli wypowiada się nt ekonomii i podatków to sorry ale przykład rybka + ciężarówka = 102 i rybka plus ciezarowka plus ciezarowka = 108 to jest poziom przedszkola a nie kurwa dyskusji na tematy ekonomiczne.

      1. To jest artykuł w kontrze do tych, którzy takie propozycje składali nie podając wyliczeń. Uderza w istotę podatku przychodowego w logiczny sposób.To nie jest artykuł kogoś kto zamierza zmienić radykalnie obecny stan rzeczy. Niech ci, którzy chcą zmieniać policzą przychodowy dla wszystkich branż i łańcuchów w dynamicznych modelach ekonomicznych. Do czego się mają odnosić jak nic konkretnego nie jest rzucone na stół oprócz ogólnej, teoretycznej koncepcji. I to nie na poziomie teorii ekonomii jaką spotyka się w akademickich opracowaniach.

      2.Rybka i ciężarówka to jest dobry argument i nie rozumiem z czym tu masz problem. Mała polska firma ("rybka", ma ze 4 kutry) łowi śledzie w Bałtyku, a że jest mała to nie zajmuje się detalem, sprzedaje i od tej sprzedaży płaci 2% podatku obrotowego. Kolejna polska firma ("samochodzik") zajmuje się dystrybucją do hurtowni i od sprzedaży tych usług płaci 2% obrotowego. Kolejna firma (hurtownia czyli "wózeczek") sprzedaje detalistom i płaci 2% obrotowego. Detalista ("budeczka") sprzedaje osobom fizycznym i płaci od tej sprzedaży 2%.

      I takie są realia polskiej rozdrobnionej branży rolniczej, przetwórczej, rybnej itd w których jest więcej niż na zachodzie pośredników- i to jest nasz główny problem. Zagraniczne koncerny spożywcze nie dość że lepiej zorganizowane i połączone w duże koncerny mające możliwości optymalizacyjne to jeszcze nie będą w tym łańcuchu płacić przychodowego w PL w takim stopniu jak to będą robić polskie firmy. Co tu jest nielogicznego?

      Jeżeli ktoś kwestionuje status quo to niech pokaże, jak się zmieni sytuacja i dlaczego będzie to dla polskich firm lepsze. Np. że to spowoduje pożądaną konsolidację i większą efektywność polskich branż albo jedne branże stracą ale mało i więcej innych branży zyska dużo?

      Póki co jest Gwiazdowski ze swoim pomysłem używa argumentów na takim samym stopniu ogólności co ten przykład wyżej, a jeszcze parę lat temu był za podatkiem liniowym, którego zalety opisywał w swojej habilitacji.

      Nie mówię, że przychodowy nie będzie lepszy w obecnej sytuacji, ale niech zaczną pokazywać konkretny.

    •  

      @cieliczka: Mają problem, ale nie podnoszą wynagrodzeń. Dla rudych nosatych małp to zagadka ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      To jest artykuł w kontrze do tych, którzy takie propozycje składali nie podając wyliczeń.

      @cieliczka: Super, że nie ma nic na ten temat w artykule. Chociażby do kogo się odnosi ani do czego konkretnie.

      To nie jest artykuł kogoś kto zamierza zmienić radykalnie obecny stan rzeczy.

      To po prostu artykuł kogoś kto zamierza lać wodę i nie być konkretnym.

      Rybka i ciężarówka to jest dobry argument

      Nie jest bo to nie są żadne dane. Dane by były gdyby pojawiły się liczby i twarde dane. Tylko na takiej zasadzie można porównywać opłacalność.

      I takie są realia polskiej rozdrobnionej branży rolniczej, przetwórczej, rybnej itd w których jest więcej niż na zachodzie pośredników- i to jest nasz główny problem.

      To nie jest nasz problem bo nie jesteśmy norwegią by nasza gospodarka opierała się na przetwórstwie ryb. To, że dany podatek byłby gorszy dla jednej branży nie znaczy, że byłby gorszy dla całej gospodarki. Każdy sektor jest inny i każdy sektor ma inne uwarunkowania prawne. Dlatego ten przykład jest z dupy.

      Jeżeli ktoś kwestionuje status quo to niech pokaże, jak się zmieni sytuacja i dlaczego będzie to dla polskich firm lepsze. Np. że to spowoduje pożądaną konsolidację i większą efektywność polskich branż albo jedne branże stracą ale mało i więcej innych branży zyska dużo?

      Ja się odnoszę do tego co ty wrzuciłeś. NIe do tego do czego nie wiem do czego isę ten artykuł odnosi bo autor nawet o tym nie wspomniał.

      Póki co jest Gwiazdowski ze swoim pomysłem używa argumentów na takim samym stopniu ogólności co ten przykład wyżej,

      Nie. Gwiazdowski na ten temat napisał całą książke, opracowanie które pełne jest analiz praktycznych, danych, przykładów praktycznych. Można się z nim nie zgadzać ale mówienie, że używa ogólnych argumentów to pierdolenie w bambus. Trudno, żeby w wypowiedzi dla dziennikarza miał recytować swoją książke, ale jego analizy praktyczne są ogólnodostępne. Jak ktoś chce szczegółów to je znajdzie bez problemu.

      a jeszcze parę lat temu był za podatkiem liniowym, którego zalety opisywał w swojej habilitacji.

      Habilitacja Gwiazdowskiego, była nt podatku progresywnego i proporcjonalnego. Zresztą to, że opisywał zalety podatku liniowego nie dziwi. Każdy ekonomista potrafiłby je opisać. Jak ja wymienię zalety kabrioletów to znaczy, że wolę je od aut terenowych?

      ale niech zaczną pokazywać konkretny.

      Te konkrety są od ponad dekady pokazywane przez Gwiazdowskiego.